NINA LUSSI DLA SkokiPolska: JESTEŚMY GOTOWE NA DUŻE SKOCZNIE

Na temat zmian w przepisach planowanych przez FIS dotyczących skoków kobiet oraz o postępie i rozwoju tej dyscypliny sportowej rozmawialiśmy z reprezentantką Stanów Zjednoczonych – Niną Lussi, 23. zawodniczką Pucharu Kontynentalnego Kobiet w sezonie 2011/2012, uczęszczającą do Gimnazjum Sportowego w Stams (Austria), którego absolwentami są tak znakomici skoczkowie jak Gregor Schlierenzauer, czy Andreas Kofler.

SkokiPolska: Co myślisz o propozycji FIS, aby Puchar Świata Kobiet został rozegrany na dużej skoczni (planowany pierwszy konkurs w Oslo na Holmenkollbakken w marcu 2013 roku), jaka jest twoja opinia o tym, aby panie skakały na różnych obiektach?

Nina Lussi: Moim zdaniem, to może być świetny pomysł dla rozwoju kobiecych skoków narciarskich. Cieszy mnie, kiedy widzę, że wyniki będą się zmieniać i ewoluować, jestem też pewna, że wiele dziewczyn będzie podekscytowane, że nareszcie będą mieć prawdziwy konkurs na dużej skoczni. Uważam też, że ten sport zrobił wielki postęp w ciągu ostatnich kilku lat i nie do końca zgadzałam się z faktem, że skoczkinie narciarskie światowej klasy muszą skakać tylko na mniejszych skoczniach. Poziom sportowy jest u wielu z nich wysoki i będzie bardzo ciekawe, zobaczyć jak to wszystko się rozstrzygnie.

SkokiPolska: Wiele dziewczyn nie oddawało jeszcze skoków na dużych skoczniach, czy nie będzie to dla nich problemem podczas pierwszych prób? 

Nina Lussi: Myślę, że jesteśmy na to gotowe, co prawda rzeczywiście, dziewczyny nie spędzają dużo czasu trenując na dużych obiektach, ale nie jest to spowodowane brakiem umiejętności. Było to po prostu do tej pory nie do końca potrzebne, skoro nie było żadnych konkursów na większych skoczniach.

SkokiPolska: Masz już za sobą oddane skoki na skoczni dużej?

Nina Lussi: Tak, w krajowych Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych skoki oddałam zarówno na skoczni K-90, jak i na skoczni 120-metrowej. W lecie skakałam także trochę na skoczni tych rozmiarów i uwielbiam każdą chwilę lotu na większych obiektach.

SkokiPolska: Jak zatem wygląda obecnie sytuacja z dostępnymi skoczniami w Stanach Zjednoczonych, gdzie najczęściej trenujecie?

Nina Lussi: Mistrzostwa Krajowe USA odbywają się w Park City na skoczniach olimpijskich, ale w związku z tym, że pochodzę z Lake Placid, będąc w Stanach Zjednoczonych w lecie, najczęściej trenuję właśnie tam, możliwość skakania w lecie jest też na skoczni w Steamboat Springs.

SkokiPolska: Częściej przebywasz w domu w Stanach Zjednoczonych czy w Stams w Austrii? 

Nina Lussi: W Stams jestem od września do lipca, zatem przez prawie cały rok, w zimie podróżuję w związku z zawodami po całym świecie.


Wywiad przeprowadził Bartosz Leja


Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram