KRZYSZTOF MURAŃKA: TERAZ NAJWAŻNIEJSZE JEST ZDROWIE KLIMKA

Od czasu upadku na austriackiej skoczni w Stams, Klimkowi Murańce pogłębiała się wada wzroku. Zakopiańczyk długo bagatelizował problem, lecz z czasem wszyscy w ekipie zauważyli, że 17-latek bardzo źle widzi. Okazało się,że skoczek uszkodził rogówkę, która nieleczona może prowadzić do utraty wzroku. Niedawno dla portalu krakow.sport.pl wypowiedział się ojciec Klimka.

„Syn widział jedynie na 20 proc., więc był niemal ślepy. Długo nie chciał się do tego przyznać, ale lepiej późno niż wcale. Szybko zareagowaliśmy i za nami już pierwszy zabieg. Lekarze zatrzymali pogłębianie się wady. Jeden ze specjalistów wziął mnie na stronę przekonywał, że Klimek będzie miał lepszy wzrok niż dostał w darze od Boga.” – zapewnia Krzysztof Murańka.

Na początku sierpnia, 18-latek przeszedł pierwszą operację, na szczęście bez komplikacji. Jednak wciąż czekają go dwie następne, w listopadzie i w okresie wiosennym. Aktualnie Murańka uczestniczy w zgrupowaniach kadry, jednak ma przymusową przerwę od skakania. Specjalnie dla niego sprowadzane zostaną ze Stanów Zjednoczonych specjalistyczne soczewki, które będzie mógł zakładać przed skokiem.

„Kilku czołowych sportowców z Polski rywalizuje w tych soczewkach. Już do nas lecą z Kalifornii. Klimek ma wielki talent, ale i sporo czasu na sukcesy, np. Małysz zaczął osiągać dobre wyniki w wieku 22 lat. Mój syn dopiero za kilka dni będzie miał 18. Oczywiście chciałby rywalizować, zawsze spędzał czas na treningach i konkursach, a teraz siedzi w domu markotny. Ale go pocieszamy, bo nawet lekarze mówią, że w chorobie najważniejsze jest nastawianie psychiczne. Teraz najważniejsze jest zdrowie” – dodaje Murańka senior.

Więcej na krakow.sport.pl

Źródło: krakow.sport.pl

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *