SKOCZNYCH ŚWIĄT!: APOLONIUSZ TAJNER dla SkokiPolska

tajner apoloniusz as
Apoloniusz Tajner, fot. Agnieszka Sierotnik

Święta zbliżają się coraz większymi krokami. Już za tydzień o tej porze, zasiądziemy przy rodzinnych stołach, aby choć na chwilę odpocząć od codziennego zgiełku. Z tej okazji, Apoloniusz Tajner zdradził nam kilka tajemnic, dotyczących swoich świątecznych wspomnień.

 

SkokiPolska: Niech nam Pan zdradzi, czy ma Pan jakieś szczególne świąteczne wspomnienie z okresu dzieciństwa?

Apoloniusz Tajner: Z okresu świąt? Oczywiście! Mama próbowała zawołać mnie na kolację wigilijną. Było takie jedno miejsce w Wiśle, gdzie była lampa i był kawałek stoczku, spędzałem tam całe wieczory zawsze i w Wigilię również. Nie mogli mnie stamtąd ściągnąć do domu! To chyba takie najmilsze wspomnienie, jakie mam z tego okresu. Była piękna zima, dużo śniegu, ta lampa, która dawała światło na całą okolicę i droga, na której była taka mała skoczeńka śniegowa i skakałem tam od rana do wieczora!

SkokiPolska: A prezent, który ma Pan do dzisiaj?

Apoloniusz Tajner: Prezenty, prezenty… chyba jednak nie narty. Finka, tak, zdecydowanie finka! Dostałem ją kiedyś pod choinkę od ojca. Na to patrzę z sentymentem i mam do dziś.

SkokiPolska: Jakie życzenia, chciałby Pan złożyć Kibicom skoków narciarskich w Polsce?

Apoloniusz Tajner: Polskim Kibicom skoków narciarskich życzę wytrwałości w oglądaniu skoków narciarskich. Życzę oczywiście wszelkiej pomyślności i rodzinnej atmosfery w czasie tych świąt. Dobrego wejścia w Nowy Rok, ale jednocześnie zachęcam, aby zostali z nami i dalej byli Kibicami polskich skoków narciarskich, polskich biegów narciarskich.

informacja własna

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram