KRZYSZTOF MIĘTUS: „CHCIAŁBYM, ŻEBY SKOKI SPRAWIAŁY MI RADOŚĆ”

Krzysztof Miętus, fot. Agnieszka SierotnikW sobotnim spotkaniu polskich skoczków z fanami w Proszowicach wziął udział m.in. Krzysztof Miętus – były kadrowicz Łukasza Kruczka, obecnie zawodnik kadry B, który opowiedział nieco o swich planach i wsparciu polskich kibiców. „Zadaniem, które chciałbym wykonać jest to, żeby skoki sprawiały mi radość” – przyznał.

 

Po dość słabym sezonie 2013/2014 w wykonaniu Krzysztofa Miętusa, zawodnik ten nie został powołany do kadry A przez trenera Łukasza Kruczka. Mimo wszystko dla brązowego medalisty Mistrzostw Świata Juniorów z Zakopanego najważniejsze jest to, aby skoki sprawiały mu po prostu przyjemność.

„Konkretnych celi sobie jeszcze nie stawiałem, ale zadaniem, które chciałbym wykonać jest to, żeby skoki sprawiały mi radość. Jeśli to będzie zrealizowane, to będzie dobrze” – powiedział Miętus.

Spotkanie w Proszowicach (od lewej: Kacper Skrobot, Krzysztof Miętus, Jan Ziobro, Stefan Hula), fot. Katarzyna SłużewskaJak zgodnie przyznali polscy skoczkowie w naszym kraju można spotkać najlepszych kibiców na świecie, którzy stwarzają pod skocznią unikatową atmosferę, wspierając swoich rodaków. Starszy z braci Miętusów również popiera tą kwestię. „Myślę, że nie tylko my to mówimy. Zawodnicy z innych krajów zawsze chętnie tu przyjeżdżają i doceniają to” – stwierdził 23-latek.

Tak wielkim wydarzeniom jak Letnia Grand Prix czy zimowy Puchar Świata tradycyjnie towarzyszy dobra zabawa. Skakaniu przed własną publicznością często towarzyszy jednak spory stres. Zawodnicy mają swoje sposoby na koncentrację. Mam pewne rytuały. Przede wszystkim słucham muzyki i ogólnie dużo rozmawiam z kolegami. Niekoniecznie o skokach, ale o jakichś innych rzeczach, żeby o tym wszystkim nie myśleć” – powiedział Miętus.

„Takie spotkania, jak to w Proszowicach są dla nas okazją, aby podziękować wszystkim kibicom. Bardzo się cieszę, że zostałem tutaj zaproszony. Mam nadzieję, że nie był to ostatni raz” – zakończył reprezentant klubu AZS Zakopane.

 

Paulina Kasjaniuk, Katarzyna Służewska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram