Sztokholm powróci do walki o Zimowe Igrzyska Olimpijskie w 2022 r. ?

W styczniu tego roku Szwecja zrezygnowała z ubiegania się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku. Powodem były obawy władz o zbyt duże koszty przedsięwzięcia, szkody dla środowiska i niewykorzystanie obiektów sportowych po zakończeniu imprezy. Nastąpiła jednak zmiana nastrojów i Sztokholm ponownie chciałby wrócić na pole walki.

 

Kilka dni temu przewodniczący Szwedzkiego Komitetu Olimpijskiego, Stefan Lindeberg, wyraził chęć powtórnego włączenia się do rywalizacji o igrzyska, w przypadku gdyby MKOl ponownie otworzył procedurę aplikacyjną. Zmiana nastawienia władz, wynika z możliwości wprowadzenia modyfikacji w całym procesie wyboru organizatora, a także w zapowiadanym wsparciu finansowym dla wybranego miasta. Nowe rozwiązania mają być poddane głosowaniu podczas spotkania całego komitetu w grudniu br. w Monako. Od tej pory relacje między kandydatami a MKOl mają polegać bardziej na dyskusji i partnerstwie niż przedstawianiu przez miasto swojej oferty.

Prawdopodobnie Sztokholm nie dostanie jednak drugiej szansy, gdyż przewodniczący MKOl, Thomas Bach, odrzucił możliwość powtórnego otwarcia procedury aplikacyjnej. Oczywiście władze Szwecji mogą zaproponować zmianę zasad, ale także według wiceprzewodniczącego MKOl Craiga Reediego, zgoda na takie rozwiązanie jest mało prawdopodobna.

Przypomnijmy, że po rezygnacji Szwecji, z procesu aplikacyjnego wycofały się także Kraków, Lwów, a ostatnio Oslo. Powody tych decyzji były bardzo różne. Małopolska zrezygnowała ze starań o igrzyska w odpowiedzi na niechęć społeczeństwa wyrażoną w referendum (69% głosujących opowiedziało się przeciwko organizacji olimpiady). Można się zastanawiać czy ewentualne zmiany zasad współpracy i wsparcia ze strony MKOl nie zmieniłyby nastrojów społecznych i nie przekonały władz Krakowa do powtórnej analizy kosztów i korzyści. Przypomnijmy, że wielu polskich sportowców zimowych, na czele z Adamem Małyszem i Justyną Kowalczyk, aktywnie popierało kandydaturę stolicy Małopolski i zachęcało do głosowania na „tak” w referendum.

W przypadku Lwowa, rezygnacja z walki o igrzyska wynikała z napiętej sytuacji politycznej, natomiast Oslo nie chciało zgodzić się na wygórowane, zdaniem władz, wymagania dla kandydatów stawiane przez MKOl. W tym przypadku, zmiana nastawienia i włączenie bardziej przyjaznych dla organizatorów rozwiązań mogłoby skłonić Norwegów do zmiany decyzji.

Organizatora zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku poznamy w lipcu przyszłego roku. Na polu walki pozostały już tylko dwa miasta, ale w obliczu ciągłych zmian najpierw wśród aplikantów, a później kandydatów, ciężko przewidzieć czy to właśnie Pekin lub Ałmaty dostąpią zaszczytu goszczenia u siebie najlepszych zimowych sportowców świata. Nic nie jest jeszcze przesądzone, może i Polska ma jeszcze szansę wejść do gry?

 

Źródło: informacja własna / si.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram