Kraft i Hayboeck, czyli austriacka licencja na Turniej Czterech Skoczni

Stefan Kraft, fot. Stefan PiwowarZa nami pierwszy, wyczekany konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Obersdorfie. Na podium zawodów Stefan Kraft i Michael Hayboeck  – młode pokolenie austriackich skoków. Podopieczni Heinza Kuttina w końcu wspieli się na sam szczyt i od wczoraj przewodzą w klasyfikacjach. Przyjrzyjmy się tym młodym skoczkom z bliska.

 

Spójrzmy na statystyki. Obaj zawodnicy od początku sezonu skaczą równo, choć pod tym względem zdecydowanie lepiej wypada Hayboeck. We wszystkich dotychczasowych konkursach plasował się w pierwszej dziesiątce zawodników. Czterokrotnie stał na najniższym stopniu podium, a druga lokata wywalczona w Obersdorfie to jego największy sukces w karierze. Kraft, który po inauguracji sezonu w Klingenthal był wiceliderem Pucharu Świata, potem zajmował miejsca przeważnie w drugiej dziesiątce, jednak we wszystkich zawodach punktował.

Rok temu na Schattenbergschanze, 21-latek z okolic Salzburga zajął ostatnie, 50 miejsce. Trudno więc tłumaczyć jego wczorajszą dyspozycję szczególnym upodobaniem niemieckiego obiektu. Dużo większą sympatią powinien darzyć skocznię w Bischofshofen, na której dwa lata temu wywalczył pierwsze pucharowe podium. W poprzednim sezonie, w generalnej klasyfikacji TCS, Kraft zajął 27. lokatę i był dopiero siódmy wśród Austriaków! Dużo lepiej poradził sobie jego starszy kolega z reprezentacji, który po czterech turniejowych konkursach uplasował się pod koniec pierwszej dziesiątki (choć i tak trzej rodacy byli od niego lepsi). 

Michael Hayboeck, fot. Stefan Piwowar
Michael Hayboeck, fot. Stefan Piwowar

Jak Austriacy to robią? Nowy trener, a licencja na turniej wciąż aktualna. Oczywiście wszystko może się jeszcze wydarzyć, to dopiero początek. Jednak w przeciwieństwie do zeszłego sezonu, kiedy sensacyjnie wygrał nikomu nieznany Diethart, teraz trudno mówić o przypadku. A może receptą na sukces jest mniejsze obciążenie psychiczne, którego doświadczają młodsi zawodnicy? Odnoszę wrażenie, że niezależnie od aktualnej formy, większa presja spoczywa na bardziej utytułowanych sportowcach.

Od poniedziałku obaj Austriacy dumnie noszą koszulki liderów: Kraft czerwoną, jako lider Turnieju, Hayboeck żółtą, dla najlepszego skoczka Pucharu Świata. Ten drugi na razie nie myśli o walce o wygraną cyklu i do sukcesu podchodzi z dystansem:

– To dopiero dwa skoki z ośmiu, które trzeba wykonać. Podczas zawodów rozgrywanych w trudnych warunkach wszystko może się szybko zmieniać. Trzeba się skoncentrować na kolejnych zadaniach – tłumaczy Hayboeck.

Podczas pucharowych wyjazdów, młodzi Austriacy zdążyli się zaprzyjaźnić. Kraft twierdzi, że świetnie się rozumieją, zresztą w hotelu zajmują jeden pokój. Po poniedziałkowych zawodach, skoczkowie dzielili się swoimi wrażeniami na blogach:

– Wieczór w Obersdorfie, z pierwszym pucharowym zwycięstwem, był nie do opisania.  Mam nadzieję, że bedę dalej prezentowł tak dobre skoki i zobaczę, które miejsce da mi to w końcowej klasyfikacji w Bischofshofen. W każdym razie jestem świetnie przygotowany – poinformował fanów Stefan Kraft.

Gregor Schlierenzauer, fot. Bartosz Leja
Gregor Schlierenzauer, fot. Bartosz Leja

Gratulacje  koledze z reprezentacji złożył na swoim blogu Gregor Schlierenzauer. Utytułowany skoczek zakończył wczorajszy konkurs dopiero na 17. pozycji, co w zasadzie pozbawiło go szans na walkę o czołowe miejsce na koniec Turnieju:

– To było kwestią czasu kiedy ci zawodnicy spotkają się na podium. Dla nas był to świetny konkurs, bardzo się cieszę z występu chłopaków. Sukces świadczy o dobrej pracy trenera i utwierdza w przekonaniu, by ją kontynuować – napisał Tyrolczyk.

Już dzisiaj czekają nas kwalifikacje do noworocznych zawodów w Garmisch-Partenkirchen. Drugi konkurs powinien wyłonić czołowych graczy, którzy będą się liczyli w walce o zwycięstwo w całym cyklu. Czy po triumfach Austriaków w sześciu ostatnich Turniejach nastąpi w końcu zmiana warty? Na razie nic na to nie wskazuje.

 

Źródło: kleinezeitung.at/informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram