Zniszczoł, Kubacki i Żyła dla SkokiPolska o kwalifikacjach w Innsbrucku

Piotr Żyła, fot. Julia Piątkowska

Piotr Żyła, fot. Julia PiątkowskaAleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki ukończyli kwalifikacje w czwartej dziesiątce, co dało im prawo startu w jutrzejszych zawodach, ale same skoki nie sprawiły satysfakcji naszym skoczkom. Z dobrej strony na Bergisel pokazał się za to Piotr Żyła, który prezentuje coraz stabilniejszą dyspozycję. Również ci zawodnicy podzielili się opiniami na temat swoich prób.

 
Aleksander Zniszczoł, fot. Julia Piątkowska
Aleksander Zniszczoł, fot. Julia Piątkowska

– Moje skoki w seriach treningowych (120,0 / 116,0 m) były dużo lepsze niż ten w kwalifikacjach (118,0 m). Teraz pojawiły się lepsze warunki, mogłem dużo lepiej skoczyć, ale niestety zepsułem skok na progu. Chyba za bardzo mi zależało, żeby oddać lepszy skok niż w popszednich konkursach, bo to daje jednak lepszą parę. Jest kwalifikacja i zobaczymy jak to będzie jutro – powiedział zawiedzony swoją próbą Aleksander Zniszczoł.

20-latek brał już udział w Turnieju w sezonie 2011/2012. Na pytanie, jak podoba mu się rywalizacja podczas tej prestiżowej sportowej imprezy, odparł: – Turniej jest bardzo fajny. Ma swój klimat, to trochę inne skakanie niż w pozostałych konkursach Pucharu Świata, trochę inna rywalizacja i oczywiście dużo ludzi – stwierdził Zniszczoł.

Dawid Kubacki, fot. Kata Deak
Dawid Kubacki, fot. Kata Deak

Negatywne odczucia po swoim skoku z kwalifikacji miał też Dawid Kubacki: – Dzisiaj to nie były dobre skoki, nie jestem z nich zadowolony. Co prawda plan minimum jest wykonany, załapałem się do konkursu, ale to nie jest pocieszające, bo jednak tym dzisiejszym skokom wiele brakowało – tłumaczył niezadowolony Kubacki.

Na Bergisel najlepszym z Polaków był dzisiaj Piotr Żyła, który ukończył kwalifikacje na 10. miejscu. – To był bardzo dobry skok (121,5 m), podobny do drugiego treningowego. Cieszę się, że dziś znowu udało mi się dwa takie fajne skoki oddać – mówił tuż po swojej próbie Żyła. Zapytany, czy pasuje mu ten obiekt, powiedział: – Skocznia jak skocznia, jak się dobrze skacze, to wszędzie. Mi się dzisiaj tutaj raczej dobrze skakało, także nie mam co narzekać. Zawody jutro, jutro trzeba walczyć.

 

 rozmawiała w Innsbrucku Gosia Mynett

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram