Simon Ammann dla SP: „Utrata szans na zwycięstwo daje mi wolną przestrzeń w umyśle”

Simon Ammann, fot. Julia PiątkowskaSimon Ammann zakończył wczorajsze zawody w Innsbrucku na trzecim stopniu podium ex aequo z Noriakim Kasaim. Szwajcar umocnił się na 6. miejscu w klasyfikacji generalnej PŚ, jednak w klasyfikacji turniejowej wciąż zajmuje odległe miejsce. – Utrata szans na zwyciestwo w Turnieju daje mi wolną przestrzeń w umyśle – przyznał 33-letni zawodnik.

 

SkokiPolska: Na Bergisel oddałeś dwa bardzo dobre skoki (132,0 / 130,5 m). Czy ten konkurs był dla Ciebie mimo wszystko trudny?

Simon Ammann: Tak, zawsze jest trudno, kiedy wszyscy skaczą daleko. Już w połowie pierwszej serii kilku zawodników oddało dalekie skoki, wtedy też miałem nadzieję na dobrą odległość, ewentualnie obniżenie belki, by wylądować troche bliżej, ale w dobrym stylu. Panowały dzisiaj korzystne warunki, bo także nam, którzy skakaliśmy na końcu udało sie uzyskać dalekie skoki. Bardzo się cieszyłem, że jestem wśród najlepszych po pierwszej rundzie. Potem w drugiej, udało mi się jeszcze poprawić swoja pozycję i znaleźć się na podium, co uważam za swój sukces.

 

SkokiPolska: W zeszłym roku zakończyłeś zawody w Innsbrucku na drugim miejscu, teraz trzecia pozycja. Czy jest to jeden z Twoich ulubionych obiektów?

Simon Ammann: Nie, nie jest. Dla mnie to dość trudna skocznia, dzisiaj akurat udało mi się dobrze zaprezentować. W tamtym roku trafiłem na bardzo dobre warunki, miałem korzystny wiatr pod narty. Teraz byłem lepszy technicznie, ale było kilku zawodników, którzy również dobrze skakali i zajęli wyższe miejsca. Na przykład Richard był bardzo mocny, także Stefan Kraft, który jest bardzo bliski wygrania całego Turnieju. Jestem zadowolony, że udało mi się dobrze zaprezentować na Bergisel, bo skakanie tutaj zawsze jest dla mnie trudne. Czekam już na konkurs w Bischofshofen, gdzie skacze mi się łatwiej.

 

SkokiPolska: Żalujesz swojego upadku w Obersdorfie? Tak naprawdę pozbawił Cię on szans na wygranie Turnieju.

Simon Ammann: Oczywiście że żałuję, ale teraz już nie mogę tego zmienić, dlatego staram się skupić na kolejnych, drobnych zadaniach. Utrata szans na zwyciestwo w Turnieju daje mi też pewną wolną przestrzeń w umyśle, mogę skoncentrować się na innych sprawach, na technice, i oszczędzać siły na pozostałą część sezonu.

 

SkokiPolska: Jaki jest twój główny cel w tym momencie: Mistrzostwa Świata? klasyfikacja generalna Pucharu Świata?

Simon Ammann: Właściwie nie mam teraz jakichś większych celów przed sobą. Cieszę się, że jestem wśród 5-6 najlepszych zawodników, to dobra pozycja wyjściowa. Zobaczymy, nie doszliśmy jeszcze nawet do połowy sezonu. Teraz skupiam sie na swojej technice, wiem, że mogę być jeszcze lepszy niż teraz. Mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć w najbliższych konkursach w Austrii albo w Polsce. W zeszłym sezonie styczeń i luty były dla mnie bardzo ciężkie i mam nadzieję, że w tym roku w tej części sezonu poradzę sobie lepiej. Na razie dwa miejsca na podium, to naprawdę dobry wynik.

 

SkokiPolska: Kto według Ciebie wygra cały Turniej Czterech Skoczni?

Simon Ammann: Według mnie Stefan Kraft jest bardzo blisko wygranej, ma dużą przewagę i prezentuje silną odporność psychiczną, kiedy występuje przed dużą publicznością. To mało prawdopodobne, żeby Peter Prevc czy Noriaki Kasai go wyprzedzili. Dzieli ich zbyt duży dystans.

 

rozmawiała w Innsbrucku Gosia Mynett

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram