Kamil Stoch: „Czuję się jak we śnie” (WIDEO)

Kamil Stoch, fot. Julia PiątkowskaDzisiejszym zwycięstwem na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, Kamil Stoch udowodnił, że powrót do ścisłej światowej czołówki jest jak najbardziej realny. Podczas pokonkursowej konferencji prasowej skoczek z Zębu opowiedział m.in. o wrażeniach z zakopiańskiego Pucharu Świata, formie całej polskiej drużyny, powiedział też kilka krytycznych słów dotyczących polskiej bazy skoków.

 

Kamil Stoch zwyciężył w dzisiejszym konkursie skacząc 134 i 133 metry. – Czuję się jak we śnie, z którego się nie chcę obudzić. Moim marzeniem było zaśpiewać z kibicami hymn stojąc na podium i to się spełniło. Dzisiejsze zawody były na bardzo wysokim poziomie, wygrałem je, bo skakałem u siebie i byłem niesiony tysiącami kibiców, od których brałem jeszcze więcej pozytywnej energii. Skoki były na 100 procent, łącznie z telemarkiem, o który bałem się najbardziej – skomentował lider polskiej kadry.

Wiem, że czeka mnie jeszcze sporo pracy, aby tę dyspozycję ulepszyć i utrzymać na najwyższym poziomie do końca sezonu. Bardzo dobrze, że jadę do Sapporo. Koniec siedzenia w domu i obijania się – przyznał ze śmiechem i dodał: – Wstępnie rozmawialiśmy, że najlepiej byłoby odpuścić Vikersund i skupić się na treningach na mniejszej skoczni. Nic na siłę. Bardziej zależy mi na tym, aby przygotować się do Mistrzostw Świata.

Stoch zapytany o formę swoich kolegów z drużyny powiedział: – Piotrka stać na wchodzenie do dziesiątki, Maćka spokojnie do piętnastki, Klimek skoczył przyzwoicie. Szkoda mi Olka Zniszczoła, bo przez cały weekend skakał fajnie i powtarzalnie. Uważam, że drużyna zrobiła krok na przód, wszystko jest na dobrej drodze. Dwukrotny mistrz olimpijski z uznaniem wypowiedział się też o swoich rywalach: – Jestem pod wielkim wrażeniem Stefana Krafta, Michaela Hayboecka i Severina Freunda, którzy od samego początku sezonu utrzymują wysoki poziom.

Podczas konferencji prasowej poruszony został także temat polskich baz szkoleniowych znajdujących się w Szczyrku, Wiśle i Zakopanem. – W Zakopanem brakuje małych skoczni. Potrzebujemy dwóch solidnych baz treningowych. Jedna byłaby w Szczyrku i Wiśle, a druga w Zakopanem. Bez tych dwóch ośrodków nie ma szans rozwoju młodzieży. Ja i Piotrek nie będziemy skakać wiecznie – stwierdził i dodał: – To może być przykre, ale muszę to powiedzieć. Jak się przyjeżdża na treningi na Wielką Krokiew, to widać, że coś jest zaniedbane.

 

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram