Przemysław Kantyka dla SkokiPolska: „Cele były jasne, bawić się skokami”

Przemysław Kantyka, fot. Katarzyna SłużewskaPrzemysław Kantyka okazał się najlepszym polskim juniorem podczas dzisiejszego konkursu w ramach Mistrzostw Świata w Ałmatach. 18-latek uplasował się na 10. lokacie po skokach na 98,5 i 98 metrów. – Moje cele na konkurs były jasne, bawić sie skokami, cieszyć się z każdej próby i robić to na luzie – powiedział nam tuż po zakończeniu konkursu Kantyka.

 

Po pierwszej serii reprezentant polskiej kadry juniorskiej plasował się na 12. lokacie, jednak druga dobra próba (98,0 m) przy wietrze przekraczającym 1 m/s w plecy, pozwoliła Kantyce wskoczyć do czołowej dziesiątki. – Moje cele na konkurs były jasne, bawić sie skokami, cieszyć się z każdej próby i robić to na luzie. Przed zawodami myślałem trochę o medalu, ale po przyjeździe na skocznię te myśli zniknęły. Chciałem po prostu cieszyć się tym, że tu jestem i moge skakać w konkursie – przyznał reprezentant klubu LKS Klimczok Bystra.

Zapytany o ocenę obiektu, na którym przebiegała rywalizacja i o warunki panujące na skoczni, odparł: –  Normalna skocznia w Ałmatach jest specyficzna, obiekt ten jest trochę podobny do mniejszej skoczni w Oberstdorfie. Skakało mi się na niej nieźle, co prawda stres i kombinowanie trochę mnie „zjadło” na treningach, ale w porę wróciłem na dobra drogę.

Po dzisiejszej rywalizacji polscy skoczkowie będą jednymi z kandydatów do medalu w konkursie drużynowym, który odbędzie się w sobotę. – Na pewno chcielibyśmy zdobyć medal, byłoby to zwieńczenie naszej ciężkiej pracy, jaką wykonywaliśmy, aby dobrze się przygotować do tych zawodów. Naszym celem jest robić swoje a wszystko będzie w porządku – zapewnił Kantyka.

Czy w obliczu pucharowych startów młodzieńców – Anze Laniska, Phillipa Sjoeena, Andreasa Wellingera – nasi juniorzy również myślą o częstszych występach w zawodach wyższej rangi niż FIS Cup? – Każdy konkurs jest ważny, chcielibyśmy pokazać się na arenie Pucharu Kontynentalnego, lub nawet Pucharu Świata, ale przed nami jeszcze sporo pracy – powiedział dziesiąty junior świata i dodał: – Myśle jednak, że ważne jest obycie się z atmosfera i poziomem zawodów najwyższej rangi, gdyż może to zaprocentować na przyszłość.

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram