Severin Freund: „Jestem na siebie zdenerwowany, nie używałem nowych nart”

Freund_Severin_WC.Innsbruck.2015_lot_fot.Julia.PiatkowskaMinionego weekendu do szczęśliwych nie zaliczy Severin Freund, który zaliczył dyskwalifikację. Tydzień wcześniej podobna przygoda spotkała Kamila Stocha. Można wnioskować, że przed MŚ w Falun nikt nie może być całkowicie bezpieczny, a Sepp Gratzer odpowiedzialny za kontrolę sprzętu, nie będzie przymykać oczu na nawet najmniejsze odstępstwa od obowiązujących regulaminów.

 

Dyskwalifikacje jakie zdarzają się skoczkom narciarskim nie są miłymi momentami. O ile konsekwencje nie dostosowania się do regulaminu przez skoczków którzy nie mieli najmniejszych szans na wysokie miejsca w konkursie raczej przemijają bez większego echa, o tyle ukaranie dyskwalifikacją zawodników ze światowej czołówki przysparza wiele emocji i kontrowersji. Tym samym daje też dużo do myślenia wszystkim, którzy mieliby zamiar balansować na krawędzi obowiązujących przepisów dotyczących sprzętu. Minione tygodnie pokazują, że nikt nie może czuć się bezpiecznie. Najmniejsze odstępstwa, nawet te rzędu 1 centymetra czy 100 gramów będą dotkliwie karane.

W świetle zbliżających się Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym w szwedzkim Falun, kontrola sprzętu skoczków będzie niezwykle szczegółowym momentem. Nikt nie może sobie pozwolić na założenie, że z racji wyniku, nazwiska bądź miejsca zajmowanego w klasyfikacji generalnej PŚ będzie bezpieczny, a „nagięcie” przepisów zostanie zaakceptowane. Wszystko musi być zgodne z przepisami i duchem fair play.

Podczas zawodów w Titisee-Neustadt, Severin Freund przeszedł kontrolę sprzętu negatywnie z racji nieproporcjonalnej wagi ciała do długości nart. Jedyne 100 gram pozbawiło Niemca możliwości walki o kolejny triumf w Pucharze Świata. Niemiecki mistrz olimpijski całą winę bierze na siebie. Jak sam przyznaje, na bieżąco monitoruje swoją wagę, aby Sepp Grazter nie miał zastrzeżeń. Tym razem mimo sprawdzenia wagi przed skokiem, która wskazała wynik prawidłowy, nie pokryła się z ilością kilogramów po oddanym skoku.

Nie używałem nowych, zbyt długich nart. Używam ich przez cały sezon. Po prostu byłem o 100 gram za lekki. To jest irytująca sytuacja, ale dobrze, że istnieją jasne zasady. Waga FIS-u jest bardzo dokładna, gdybym wiedział, że ważę mniej, wypiłbym więce wody. W przyszłości muszę pamiętać o rezerwie. Jestem zdenerwowany na samego siebie, takie sytuacje nie powinny się zdarzać. To, że ważę 200 gramów mniej czy więcej nie znaczy jednak, że będę skakać dalej lub bliżej – komentował sytuację Freund.

Optymistycznie w przyszłość patrzy trener kadry Niemiec, Werner Schuster: – Ten błąd bardzo go boli, ale Severin jest teraz w formie, należy do światowej czołówki. Stać go na to, aby w Falun powalczyć o medal – mówi Austriak.

Kilka dni temu przestawialiśmy sprawę dyskwalifikacji w ciągu kilku minionych lat. Freund dołączył do niechlubnych statystyk.

 

Źródło: fis-ski.com / sport.de / informajca własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram