Anders Fannemel: „To było dla mnie wyzwanie”

Anders Fannemel, fot. Julia PiątkowskaAnders Fannemel nie wygrał niedzielnego konkursu lotów na Vikersundbakken, ale to właśnie dzięki niemu rekord świata powrócił do „kraju wikingów”. Od dziś oficjalny rekord globu wynosi 251,5 metrów. – Jestem dumny, że mamy nowy rekord i że jest on z powrotem w Norwegii. Byłem rozczarowany, kiedy Słoweńcy nam go zabrali – skomentował rewelacyjny lotnik, Anders Fannemel.

 

W drugim konkursie lotów w Vikersund, Anders Fanemmel zajął drugie miejsce, a do zwycięscy zabrakło mu aż 42,7 pkt. Mimo tego Norweg z pewnością zasłużył na miano bohatera dzisiejszego dnia. Fanemmel w pierwszej serii wykonał kapitalny skok na odległość 251,5 metra i odebrał Peterovi Prevcowi wczorajszy rekord świata w długości lotu.

– Myślałem, że jednak niemożliwe będzie to, aby skoczyć więcej niż 250 metrów. Potem zobaczyłem próbę Vassilieva na 254 metry, to było dla mnie wyzwanie. Warunki do długich lotów były perfekcyjne, a ja oddałem najlepszy skok w moim życiu – przyznał nowy bohater norweskiego narciarstwa i dodał: – Jestem dumny, że mamy nowy rekord i że jest on z powrotem w Norwegii. Wczoraj byłem bardzo rozczarowany kiedy Słoweńcy nam go zabrali.

Dalekie loty jakie mogliśmy obserwować w Vikersund to z pewnością wielka radość dla oka, jak i spory wysiłek dla zawodnika. Anders Fanemmel jak sam przyznał, odczuwa już zmęczenie. Zawodnik zaznaczył, że po swoich wcześniejszych skokach odczuwał ból mięśni prawego uda. – Dziś rano pokuśtykałem na śniadanie. Ciało jest narażone, gdy skacze się tak daleko, ale nie zamierzam długo utykać. Jestem teraz psychicznie wyczerpany i teraz marzę o odpoczynku – zaznaczył Norweg.

 

Źródło: fisskijumping.com / vg.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.