Dawid Kubacki dla SkokiPolska: „To był nieudany sezon dla całej grupy”

Dawid Kubacki, fot. Julia PiątkowskaDawid Kubacki podobnie jak Maciej Kot w nadchodzącym sezonie będzie trenować poza kadrą A. Skoczek z Szaflar przyznał, że był to dla niego lekki zawód. – Może jest to dla mnie troszeczkę zaskoczenie, ale skoki są całym moim życiem – powiedział Kubacki, który od niedawna współpracuje z psychologiem sportowym.

 

Jak pamiętamy, Kubacki znalazł się w sześcioosobowej ekipie trenera Kruczka, która udała się do Falun na mistrzostwa świata, jednak w brązowej drużynie się nie znalazł. – To było na pewno przykre, bo po to się walczy i trenuje, aby startować w zawodach. Była nas szóstka zawodników i wszyscy chcieliśmy skakać w drużynówce. Po treningach taki został dokonany wybór i ja nie mam o to żadnych pretensji. Nie pokazałem na treningach tego co potrafię i z tego względu nie było mnie w tej drużynie – tłumaczy.

Dawid Kubacki, fot. Bartosz Leja
Dawid Kubacki, fot. Bartosz Leja

Zapytany o to, czy łatwo było mu przyjąć w Szwecji rolę kibica, powiedział: – Nigdy nie miałem okazji być kibicem przed telewizorem, ale kibicowałem kolegom tak ja na każdych zawodach, w których nie brałem udziału. Dmuchałem pod narty i trzymałem kciuki, bo tak naprawdę jest to sukces całej grupy. Drużyna skacze nie tylko na swoje konto, ale na konto całej grupy i związku narciarskiego, to później procentuje.

Kubacki minioną zimę zakończył na 53. miejscu w Pucharze Świata i 8. lokacie w Pucharze Kontynentalnym. – Nie będę odkrywczy, że nie był to dla mnie udany sezon. Myślę, że cała grupa nie jest zadowolona z tego sezonu, każdy miał większe ambicje. Był to sezon po prostu nieudany. Teraz trzeba zebrać się do dalszej pracy i zrobić tak, żeby ten przyszły sezon był dla nas satysfakcjonujący.

Dawid Kubacki, fot. Julia Piatkowska
Dawid Kubacki, fot. Julia Piatkowska

Przed 25-latkiem treningi z kadrą B, wraz z trenerem Maciusiakiem. – Nie mam pojęcia czy jest to zatwierdzone, ale raczej te grupy zostaną takie, jakie zostały podane oficjalnie. Może jest to dla mnie troszeczkę zaskoczenie. Wiem jednak tak naprawdę, że wszystkie grupy współpracują ze sobą na tyle ściśle, że to nie podcina mi skrzydeł. Nie zmusza mnie też do zwiększonej motywacji, zwłaszcza, że nigdy mi jej nie brakowało. Rozpoczyna się kolejny okres treningowy i przystępuję do niego z pełnym zaangażowaniem. Wiem, że będzie lepiej i tego się trzymam. W tej chwili skoki są całym moim życiem – ocenił reprezentant klubu TS Wisła Zakopane.

Jak wiemy Kubacki od tego sezonu rozpoczął indywidualną współpracę z psychologiem sportowym. – Nie będę zdradzał tego, nad czym z nim współpracuję. Jeśli chodzi o efekty, to nie jest praca wymierna. To nie jest tak, że jak się zamalowuje kartkę, to ona już zostaje zamalowana. Czasami troszkę więcej, a czasem nawet trochę mniej pracy już przynosi efekty. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy konkretnie one się pojawią. Żaden psycholog nie da takiej gwarancji, bo to jest praca dość specyficzna, ale ja wierzę że efekty przyjdą już z pierwszymi zawodami letniego sezonu.

 

rozmawiała Kasia Nowak

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram