Łukasz Kruczek dla SP: „Chcąc być najlepszym, trzeba mieć najlepszy sprzęt”

Łukasz Kruczek, fot. Bartosz LejaZarówno zawodnicy, sztaby szkoleniowe, jak i kibice ochłonęli już po minionym sezonie, który dla Polaków nie okazał się tak udany, jak wszyscy się tego spodziewali. O posezonowej analizie, sprzętowych rewolucjach, poziomie polskich skoczkiń oraz wiosennym odpoczynku rozmawialiśmy z trenerem polskiej kadry, Łukaszem Kruczkiem.

 

Miniona zima obfitowała w liczne kontrowersje dotyczące sprzętu, przede wszystkim kombinezonów, które jak się okazuje, w rękach skoczków mogą stawać się narzędziem manipulacji. Ostatnio Atle Pedersen Roensen, który zakończył już sportową karierę, oskarżył czołowe ekipy, w tym i Polaków, o sprzętowe oszustwa. Łukasz Kruczek nie wydaje się być zdziwionym takim obrotem sprawy i podkreśla, że to część sportowej rywalizacji: – Każdy zawodnik, skaczący obojętnie, w jakiej lidze, powinien mieć jak najlepszy sprzęt, który naprawdę musi być bardzo dobrze dopracowany. Pytanie, co oznacza kombinowanie: czy szukanie jak najlepszego rozwiązania, czy nadużywanie możliwości manipulacji i przekraczanie przepisów, bo to dwie różne rzeczy, które można określić tym samym słowem. Chcąc być najlepszym, trzeba mieć najlepszy sprzęt, a kombinowanie jest potrzebne do poszukiwania najlepszego z możliwych rozwiązań, żeby wszystko dobrze funkcjonowało.

Na kombinezonach nie kończy się sprzętowa rewolucja. Coraz częściej mówi się o wprowadzeniu w Pucharze Świata butów z włókna węglowego. U źródła dowiedzieliśmy się, na jakim etapie znajdują się rozwiązania w tym zakresie:Buty z włókna węglowego od dwóch lat byłyby możliwe do zastosowania, ale nikt nie wziął ich na najwyższym poziomie. Dwa nowe warianty zostały przedstawione na konferencji w Zurychu, ale oba zostały odsunięte w czasie, na ten moment są niedopuszczone przez FIS – zdradził Łukasz Kruczek. 

Sezon 2014/15, choć całkiem udany dla Kamila Stocha, wziąwszy pod uwagę zewnętrzne okoliczności, nie został okraszony żadnym indywidualnym mistrzowskim medalem. Trener, zapytany o przyczyny słabszej postawy naszego lidera na czempionacie w Falun, podkreśla znaczenie przebytego urazu i operacji:Trzeba popatrzeć troszkę szerzej – wszystko zaczęło się od kontuzji. To ona była najistotniejszym elementem, który przeszkodził nam w dobrym ułożeniu sezonu. Same mistrzostwa świata rozgrywały się w krótkim okresie, jak powiedział sam Kamil, nie do końca sobie z nimi poradził, jednak na jeden z najistotniejszych dla nas konkursów – rywalizację zespołową – już był odbudowany. Gdyby patrzeć na konkurs drużynowy jak na indywidualny, to pewnie byłby w okolicach pozycji medalowej.    

Mimo że miniona zima była jedną słabszych w trenerskiej karierze Łukasza Kruczka, nie sposób porównywać osiągnięcia jego podopiecznych do wyników polskich dziewcząt. Szkoleniowiec kadry A zna receptę, dzięki której polskie skoczkinie będą w stanie w przyszłości osiągać sukcesy. Podkreśla jednak, że wyniki nie przyjdą natychmiast: – Potrzebna jest przede wszystkim cierpliwość, ponieważ u nas temat skoków kobiet jest bardzo młody. Inne kraje, które w tej chwili odnoszą sukcesy na arenie światowej, zaczęły sporo wcześniej. Nie da się iść na skróty i nadgonić straconych 8-10 lat. Trzeba cierpliwie czekać i namawiać kolejne pokolenia dziewczyn do tego, żeby trenowały.

Chyba żaden kibic śledzący trenerską drogę Łukasza Kruczka nie wyobraża sobie, by polski szkoleniowiec wypoczywał, nic nie robiąc. Tak jest w istocie, co przyznaje sam zainteresowany, zapytany o posezonowy urlop: – Cały czas działamy, natomiast jest jeszcze chwila względnego odprężeniazakończył.

 

rozmawiała Kasia Nowak

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram