Norwegowie stawiają na dalszy rozwój skoków narciarskich

Andreas Vilberg, Alexander Stoeckl, Thomas Hoerl (fot. Bartosz Leja), fot. Bartosz LejaKolejny sezon zbliża się wielkimi krokami, a włodarze Norweskiego Związku Narciarskiego nie próżnują. Najpierw przedłużyli kontrakty z Magnusem Brevigiem i Alexandrem Stöcklem, później zatrudnili eksperta, który zajmie się rozwojem szkoleniowców pracujących w kraju Wikingów. W tej roli sprawdzi się Kjetil Strandbraaten, były asystent Miki Kojonkoskiego.

 

Brevig w poprzednich sezonach zajmował się przede wszystkim technicznymi aspektami prowadzenia kadry – organizacją podróży, spotkań, zakwaterowania czy zbiórką funduszy. Dopiero zeszłej zimy na dobre zagościł w ekipie szkoleniowców, przygotowując do sezonu Rune Veltę i Andersa Jacobsena. Miał okazję pracować nie tylko z Alexandrem Stöcklem, ale i Miką Kojonkoskim.

Trzy tygodnie temu przedłużył umowę z Norweskim Związkiem Narciarskim – będzie asystentem Stöckla do 2018 roku. Jego plany są jednak dużo ambitniejsze – w przyszłości chce zostać głównym szkoleniowcem norweskiej ekipy. – Rzeczywiście, moim celem jest objęcie funkcji pierwszego trenera, jeśli Alex (Stöckl) chciałby zrezygnować po igrzyskach w Korei Południowej – przyznaje Brevig. Ich umowy wygasają właśnie w 2018 roku. Na dalszą owocną współpracę liczy także Clas Brade Braathen, doceniający doświadczenie Breviga, współpracującego z norweską kadrą już od 6 lat (w tym od czterech z trenerem Stöcklem).

Włodarze norweskich skoków stawiają jednak nie tylko na dobrze znanych trenerów, ale i na nowe rozwiązania, które pozwolą na dalszy rozwój podopiecznych. W tym celu stworzono nowe stanowisko, które zajmie Kjetil Strandbraaten, były trener szwedzkich skoczków, a także komentator norweskich telewizji – NRK i TV 2. Obecnie będzie odpowiedzialny za rozwój metod treningowych i kształcenie szkoleniowców. Swoją pracę rozpocznie już 1 czerwca. – Przez lata działalności w roli szkoleniowca zdobyłem duże doświadczenie. Mam nadzieję, że będę miał swój wkład w rozwój skoków narciarskich. Czasem, pracując jako szkoleniowiec, można zabrnąć w ślepy zaułek, skupiając się tylko na wynikach i sukcesach. Dlatego cieszę się, że mogę tworzyć nowe założenia – przyznaje Strandbraaten, który już wcześniej, w porozumieniu z Norweskim Związkiem Narciarskim, pracował nad stworzeniem długoterminowego planu doskonalenia metod treningowych. Teraz będzie mógł rozwinąć skrzydła, a jego celem jest stworzenie założeń, które znajdą odzwierciedlenie zarówno w pracy drużyny narodowej, jak i lokalnych klubów.

Dyrektor sportowy, Clas Brade Braathen, nie ukrywa, że cieszy go współpraca z nowym ekspertem: – Kjetil zdobył doświadczenie w wielu aspektach, zarówno na uczelni, jak i w praktyce, także za granicą. Będzie odgrywał bardzo ważną rolę w kolejnych latach– przyznał.

 

źródło: skiforbundet.no / vg.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram