Nick Fairall: „Mam coraz większe czucie w nogach”

Nicholas Fairall, fot. Julia Piątkowska

Nicholas Fairall, fot. Julia PiątkowskaW obszernym poście na jednym z portali społecznościowych, Nick Fairall, który w styczniu doznał poważnej kontuzji kręgosłupa, podziękował wszystkim, którzy wspierają jego rehabilitację, a także opowiedział co u niego słychać. – Mam coraz większe czucie w nogach. Nie zamierzam rezygnować z mojego życia sportowego po powrocie do zdrowia – napisał.

 

W wyniku styczniowego upadku na skoczni w Bischofshofen, 25-latek złamał dwa żebra, przebił prawe płuco, miał łagodne krwawienia wewnętrzne, jednak głównym obrażeniem było złamanie i przemieszczenie kręgów w odcinku lędźwiowym, co spowodowało paraliż w nogach.

Na wstępie, Nicholas Fairall podziękował wszystkim tym, którzy przyczynili się, bądź nadal razem z nim walczą o jego powrót do pełni sił. Amerykanin dziękował każdemu, kto był z nim w tych trudnych chwilach. – Wsparcie, które mi okazaliście było przeogromne i pomogło mi przejść przez jeden z najtrudniejszych okresów mojego życia. Dziękuję rodzinie i wszystkim osobom, które pomogły mi podczas dotychczasowej rehabilitacji. Jestem bardzo wdzięczny za wszystko, patrząc na to, jak wspaniała jest też społeczność skoków narciarskich. Dziękuję wszystkim tym, którzy wzięli udział w składkach na mój cel. Jestem Wam dozgonnie wdzięczny – napisał Fairall. Przypomnijmy, że w składce funduszy na leczenie skoczka pomógł m.in. Wojciech Fortuna, który zlicytował swój złoty medal olimpijski z igrzysk w Sapporo z 1972 roku.

Amerykański skoczek opisał także heroiczną walkę o powrót do zdrowia, zaraz po wypisaniu ze szpitala w Schwarzach: – Po miesiącu pobytu w szpitalu w Austrii, mogłem wrócić do Stanów i tutaj kontynuować leczenie. W chwili, gdy się tu znalazłem, rozpocząłem kolejny etap walki o powrót do pełni sił w Instytucie Rehabilitacji Kessler w New Jersey. Spędziłem tutaj ponad dwa miesiące, codziennie meldując się na zabiegach. Obecni tam terapeuci wykonali niesamowitą pracę, dzięki czemu widać było wyraźne postępy w leczeniu.

Wspominając etapy swojego powrotu do zdrowia, Fairall podkreślił, że najbardziej dokuczliwe i wydłużające się było leczenie uszkodzenie rdzenia kręgowego. Dzięki wytrzymałej psychice, 25-latek odzyskał czucie w nogach, choć jeszcze nie w pełnym stopniu. – 18 marca rozpocząłem kolejny etap rehabilitacji, wraz ze wspaniałym zespołem terapeutów. Każdy dzień przynosił i nadal przynosi postępy. Po pięciu miesiącach intensywnej rehabilitacji, mam coraz większe czucie w nogach. Także moje uda powoli wracają do normalności. Wszystko to zawdzięczam nie tylko lekarzom, ale także cierpliwości, dzięki której jestem na tym etapie. Ta cecha przydaje się zwłaszcza w procesie leczenia uszkodzenia rdzenia kręgowego.

Fairall opisał także swoje cele, które zamierza osiągnąć w przyszłości. Nadrzędnym celem dla Amerykanina jest powrót do pełni zdrowia. Młody skoczek nie zamierza rezygnować z tego, co robił przed kontuzją. – Nie zamierzam rezygnować z mojego życia sportowego po powrocie do zdrowia. Będę starał się pomagać jak tylko się da. Kocham sport i chcę się mu nadal oddawać. Obejmując to wyzwanie, liczę się z tym, że będzie to trudne. Są to jednak wyzwania, które przynoszą mi największą frajdę. Po prostu chcę się nadal cieszyć życiem. To mi pomaga w powrocie do zdrowia.

 

Źródło: Nick Fairall / Facebook

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram