Rune Velta: „Niewiele się zmieniło… tylko portfel jest grubszy”

Rune Velta na podium MŚ w Falun, fot. Julia PiątkowskaPrzed czempionatem w Falun tylko trzykrotnie stał na podium zawodów Pucharu Świata, przy czym nigdy na najwyższym jego stopniu. Choć nikt się tego nie spodziewał, ze Szwecji wrócił z czterema medalami, pokonując w cuglach niemal całą czołówkę Pucharu Świata. O tym, jak sukces zmienił jego życie, opowiedział mistrz świata Rune Velta.

 
Rune Velta, fot. Julia Piątkowska
Rune Velta, fot. Julia Piątkowska

Zanim w Falun zadziwił świat, był zwykłym średniakiem, który w czołówce gościł rzadko i na krótko. Dość powiedzieć, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi zajął 22. miejsce na normalnej skoczni i 24. na dużej. Jedynym większym sukcesem w rywalizacji na mistrzowskim poziomie był srebrny medal zdobyty podczas Mistrzostw Świata w lotach w Vikersund (2012). Mimo to Rune Velta ze Szwecji wyjechał jako najbardziej utytułowany skoczek całych mistrzostw, zdobywając medale w każdym z czterech konkursów. Okazuje się jednak, że nawet tak duży sukces nie wywrócił jego życia do góry nogami. – Tak naprawdę niewiele się zmieniło. Może poza tym, że zwiększyła się pula nagród, a portfel jest trochę grubszy – przyznaje w wywiadzie z portalem aftenposten.no, zaznaczając jednocześnie, że pieniądze to nie wszystko. Bo to, że zmieniło się niewiele, nie oznacza, że nie zmieniło się nic. – Może stawiam sobie teraz wyższe wymagania, ale też wiem, że jestem w stanie osiągać dobre rezultaty, a to miłe uczucie.

Rune Velta, fot. Kata Deak
Rune Velta, fot. Kata Deak

Minioną zimę 25-latek uważa za najlepszą w swojej karierze. – To, że wszystkie lata szkolenia w końcu przyniosły efekt, daje mi motywację do dalszej pracy i potwierdzenie, że jeśli naprawdę ciężko pracujesz, osiągniesz swój cel – cieszy się 25-latni skoczek, który obecnie rozpoczyna już przygotowania do kolejnego sezonu, wierząc, że będzie obfitował w jeszcze więcej wrażeń niż poprzedni. W zeszłym roku o tej porze czuł, że jest w dobrej formie, obecnie trochę mu tego brakuje. – Teraz nie mam takiej pewności, jaką miałem w zeszłym roku. W skokach narciarskich wiara we własne siły raz rośnie, raz spada, teraz nie wszystko idzie tak, jak bym tego oczekiwał. Przede mną długa droga, wszyscy musimy ciężko pracować. Wyniki krajowej rywalizacji w Drammen i Oslo zdają się potwierdzać odczucia Velty – w konkursach zajmował 4., 5. oraz 6. miejsce, a w klasyfikacji generalnej cyklu „Konica Minolta Sommerhoppuke” uplasował się na 5. lokacie ustępując swoim kolegom z drużyny.

Norweska kadra uległa ostatnio znacznej przebudowie, a sportowe emerytury Bardala i Jacobsena wymuszają poszukiwania nowego lidera. Nietrudno się domyślić, że to na Velcie skupi się uwaga kibiców, którzy wierzą, że podopieczni Stöckla dalej będą osiągać sukcesy. Sam zainteresowany nie widzi w tym jednak problemu. – Wielu wierzy, że nam się uda, sami też tego chcemy. Nie sądzę, by presja z zewnątrz była większa od tej, którą stawiamy sobie sami. Jesteśmy młodym zespołem, ale wszyscy wykazaliśmy potencjał i zasłużyliśmy na miejsce w drużynie.

Głównym celem, jaki stawia sobie Velta przed przyszłym sezonem, jest stabilna forma w czasie całego cyklu pucharowej rywalizacji. – Mam nadzieję, że szybciej osiągnę miejsce w czołówce Pucharu Świata i będę piął się w górę – zakończył ósmy zawodnik klasyfikacji generalnej PŚ minionej zimy.

 

źródło: aftenposten.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram