Andreas Goldberger: „Kasai musiał odkryć fontannę młodości”

Andreas Goldberger, fot. Julia PiątkowskaTrzykrotny zdobywca Kryształowej Kuli, mistrz świata w lotach, dwukrotny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni, drużynowy mistrz świata z Lahti. Andreas Goldberger, choć karierę skoczka oficjalnie zakończył w styczniu 2006 roku, do dziś nie może rozstać się z tym sportem i mimo upływu lat dalej zakłada na nogi narty, kask i… skacze w przepaść.

 
Andreas Goldberger, fot. Bartosz Leja
Andreas Goldberger, fot. Bartosz Leja

Choć dziś jest ekspertem austriackiej stacji telewizyjnej ORF 1 i przybliża kibicom tajniki skoków narciarskich, to młodzi zapaleńcy znają go na pewno z innego powodu. To dzięki niemu każdy kibic skoków narciarskich, nie wychodząc z domu, może zobaczyć obraz, który ma przed oczami skoczek, kiedy mknie po rozbiegu skoczni bądź leci nad bulą. Jak sam przyznaje, zimą funkcjonuje tak, jakby dalej uprawiał sport, bo mniej więcej co dwa tygodnie zakłada narty, kask z kamerą i idzie na skocznię. – Przynajmniej w zimie żyję jak sportowiec, więc muszę być nie tylko w dobrej formie fizycznej, ale i psychicznej. Intensywności treningów nie można oczywiście porównywać, ale ćwiczę prawie codziennie i wizyta w barze dzień przed skokami nie może być zbyt długa – śmieje się popularny „Goldi”, zaznaczając w wywiadzie dla portalu krone.at, że uzyskiwane przez niego odległości nie są zbyt duże.

Noriaki Kasai, fot. Julia Piątkowska
Noriaki Kasai, fot. Julia Piątkowska

Choć w listopadzie skończy 43 lata, nie myśli o całkowitym pożegnaniu się ze skokami. – Czasem, gdy oddaję próby na dużych skoczniach, czuję, że organizm słabnie, ale nie dam za wygraną i nie wiem, kiedy odłożę narty na półkę. Zdarza mi się skakać co najmniej tak daleko jak Kasai, a przecież on, nie dość, że jest ode mnie starszy, to wciąż rywalizuje z najlepszymi na znakomitym poziomie. Wiele razy żartowaliśmy, że musiał odkryć jakąś fontannę młodości… A mówiąc poważnie, jest przykładem na to, jak długo można utrzymać swoje ciało w dobrej formie.

Kasai, który jest o 5 miesięcy starszy od Goldbergera, stoczył z nim pojedynek o złoto mistrzostw świata w lotach w Harrachovie, które ostatecznie wpadło w ręce Japończyka. Goldberger z sentymentem wspomina nie tylko ten pojedynek, ale całą swoją karierę. – Oczywiście, często wracam do przeszłości, ale nie ze smutkiem, tylko sentymentem, ponieważ moja kariera obfitowała w wiele sukcesów.

Były austriacki skoczek pozytywnie ocenia efekty pracy Heinza Kuttina, podkreślając, że choćby dobre wyniki Michaela Hayboecka to właśnie zasługa trenera. Zaznacza też, że nowy szkoleniowiec został postawiony przed bardzo trudnym zadaniem i udowodnił, że nie bez powodu powierzono je właśnie jemu.

Choć latem Goldberger nie skacze, to nie stroni od uprawiania sportu. Biega, gra w tenisa czy golfa, udziela się w akcjach charytatywnych, a urlop zazwyczaj spędza na Cyprze.Na Cyprze czuję się naprawdę dobrze. Nie jestem tu po raz pierwszy, także dlatego, że mogę aktywnie spędzać czas – zakończył dwudziestokrotny zwycięzca zawodów z cyklu Pucharu Świata.

 

źródło: krone.at

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram