Apoloniusz Tajner: „Najważniejsza jest modernizacja Wielkiej Krokwi”

Apoloniusz Tajner, fot. Julia PiątkowskaNie milkną echa decyzji dotyczącej odwołania zawodów Letniej Grand Prix w Zakopanem. Zdaniem działaczy, odpowiedzialny za zły stan Wielkiej Krokwi jest miejscowy Centralny Ośrodek Sportu. Dzisiaj poznaliśmy także oficjalne stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusza Tajnera w całej sprawie.

 
Rozbieg 'Wielkiej Krokwi' w Zakopanem, fot. Bartosz Leja
Rozbieg ‚Wielkiej Krokwi’ w Zakopanem, fot. Bartosz Leja

Jak wiemy, tuż po zakończeniu sezonu zimowego 2014/2015 pojawiły się pierwsze nieoficjalne informacje o tym, że zakopiańska Wielka Krokiew ma szasne powrócić do kalendarza cyklu LGP. Decyzja o przyznaniu imprezy dla Zakopanego zapadła w dniach 4-5 czerwca 2015 roku na Konferencji FIS w Warnie. Teraz jednak, w związku ze złym stanem obiektu zawody zostały odwołane.

Źle się stało, że zawody FIS Grand Prix w dniu 02.08.2015 w Zakopanem nie odbędą się. Była to przecież szansa na wysokie punkty Pucharu Świata dla naszych zawodników na dobrze znanej skoczni narciarskiej, na kolejną imprezę wysokiej rangi w Polsce. Punkty Pucharu Świata zdobyte w zawodach FIS Grand Prix mają wpływ na ilość startujących w zimowym Pucharze Świata zawodników” – możemy przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Polskiego Związku Narciarskiego.

Ostateczną decyzję o odwołaniu zawodów LGP w Zakopanem podjął dzisiaj ich organizator, Tatrzański Związek Narciarski, na czele z prezesem związku, Andrzejem Kozakiem.

Rozbieg 'Wielkiej Krokwi' w Zakopanem, fot. Bartosz Leja
Rozbieg ‚Wielkiej Krokwi’ w Zakopanem, fot. Bartosz Leja

Rozumiem stanowisko organizatora. Trzykrotnie odbyła się wizytacja skoczni z udziałem Agnieszki Baczkowskiej – przedstawiciela FIS oraz wizytacja ekspertów FIS: Josefa Slavika i Jacka Włodygi, którzy dokonali pomiarów skoczni i na tej podstawie mieli uaktualnić homologację Wielkiej Krokwi. Wizytacje te ujawniły wiele usterek, które należało usunąć w celu bezpiecznego użytkowania skoczni przez zawodników, nie tylko podczas zawodów, ale również podczas treningów. Prace adaptacyjne na obiekcie trwały około dwóch miesięcy i wykazane usterki zostały usunięte przez Centralny Ośrodek Sportu. Jednak podczas ostatnich treningów naszej Kadry A i B w skokach narciarskich okazało się, że elementy toru najazdowego, tak zwane porcelanowe guziki, po których sunie płoza narty oraz aluminiowe prowadnice utrzymujące nartę w torach najazdowych są bardzo zużyte. W temperaturach dodatnich powodowało to odczucie wyhamowywania u zawodników, co z kolei wymuszało zmianę pozycji dojazdowej. Stwarzało to także niebezpieczeństwo przepadnięcia skoczka w przód, czyli zagrożenie bezpieczeństwa użytkowania skoczni przez zawodników. Zgadzam się z trenerami Łukaszem Kruczkiem i Maciejem Maciusiakiem, że w tej sytuacji sportowe użytkowanie Wielkiej Krokwi jest problematyczne” – informuje prezes PZN, Apoloniusz Tajner.

W chwili obecnej najważniejsze jest jak najszybsze przystąpienie do modernizacji Wielkiej Krokwi zgodnie z przygotowanymi założeniami. Polegają one na założeniu torów lodowych, obniżeniu kąta nachylenia progu skoczni z 10,5 stopnia do 11 stopni, a to z kolei zmieni tor lotu zawodnika i wymaga obniżenia buli zeskoku. Po tych zmianach skoki będą mogły być dłuższe niż dotychczas i bezpieczniejsze, a profil skoczni bardzo się unowocześni” – czytamy.

W zamieszczonym na stronie pzn.pl oficjalnym stanowisku prezesa Tajnera na ten temat, możemy także przeczytać o konieczności przebudowy położonego nieopodal kompleksu Średniej Krokwi.

Pełne stanowisko Prezesa PZN Apoloniusza Tajnera można przeczytać TUTAJ >>

 

źródło: Alicja Kosman / PZN / pzn.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram