Schlierenzauer: „Wciąż jest wiele do zrobienia”

Gregor Schlierenzauer, fot. Bartosz LejaGregor Schlierenzauer, który większość letniego sezonu poświęcił na spokojne treningi i przygotowania, już w pierwszym konkursie po powrocie pokazał klasę nie dając szans rywalom. Dodatkowo na normalnej skoczni w Hinzenbach Austriak ustanowił nowy rekord skoczni. – Wiedziałem, że moja forma jest niezła, ale jestem zaskoczony – przyznał.

 

25-letni Schlierenzauer wygrywając niedzielny konkurs na Aigner-Schanze zrównał się liczbą zwycięstw w Letniej Grand Prix z rekordzistą – Adamem Małyszem. Teraz Austriak wraz z Polakiem znajdują się na czele klasyfikacji wszech czasów z 13 triumfami w tym cyklu.

W pierwszej rundzie wszystko udało się perfekcyjnie, więc mogłem doskoczyć do nowego rekordu skoczni [96,0 m]. To był fajny skok, miałem też trochę szczęścia. Szczególnie na normalnej skoczni potrzebne jest mocne i trafione wyjście z progu. Trzeba było pokazać dobrą próbę z 1. belki, a ja byłem w stanie tego dokonać nawet z telemarkiem, to było świetne uczucie – komentował na gorąco podopieczny trenera Kuttina.

Jak sam przyznał, nie spodziewał się aż tak dobrego rezultatu. – Jestem nieco zaskoczony, że udało mi się wygrać pierwszy konkurs tego lata, jednak wiem też, że moja forma jest niezła. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu treningów, a także z mojego sprzętu, nawet jeśli wciąż jest wiele do zrobienia. W nadchodzących tygodniach musimy wykonać dobrą pracę i wtedy będziemy gotowi na zimę – podsumował.

Z pewnością w ciągu nadchodzącego sezonu Pucharu Świata, utytułowany Austriak będzie chciał powrócić do formy sprzed kilku lat, kiedy deklasował rywali na skoczniach całego świata. W klasyfikacji generalnej PŚ w sezonie 2014/2015 Schlierenzauer uplasował się bowiem dopiero na 10. miejscu.

 

źródło: fis-ski.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram