Słoweńcy podsumowują lato, Prevc: „Jestem zadowolony, ale to nie czas na zachwyty”

Słoweńcy (Dezman, Damjan, Prevc, Tepes), fot. Julia PiątkowskaKonferencja, na której Anja Tepes ogłosiła zakończenie sportowej kariery, była także okazją do podsumowania letnich startów i treningów w wykonaniu słoweńskich skoczków. Z ich rezultatów zadowoleni są zarówno sami zainteresowani, jak i ich trener, Goran Janus. Wszyscy jednak podkreślają, że nie czas na świętowanie, ale na wytężoną pracę przed zimą. 

 

Za Słoweńcami bardzo udane lato – choć na początku podopieczni Gorana Janusa zajmowali przeciętne lokaty, to ostatecznie w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej Letniej Grand Prix znalazło się trzech skoczków – najwyżej, na 3. miejscu, uplasował się Robert Kranjec, 6 był Peter Prevc, a 8. Anze Semenic. – Na początku nie prezentowaliśmy się zbyt dobrze, ale z konkursu na konkurs było coraz lepiej. Peter [Prevc] i Anze [Semenic] nigdy wcześniej nie zajęli tak wysokich lokat i nie zdobyli tylu punktów, a właśnie te ostatnie były dla nas najważniejsze – podsumowuje szkoleniowiec.

Prevc_Peter_lot.WC.Planica.2013_2_fot.Stefan.Piwowar
Peter Prevc w locie, fot. Stefan Piwowar

Wtóruje mu lider Słoweńców, Peter Prevc: – W Wiśle i Hinterzarten zaprezentowałem się przeciętnie i nie byłem zadowolony, jednak teraz wróciłem do rywalizacji po 6 tygodniach treningu i znalazłem się prawie na samym szczycie. To potwierdza, że plany i cele są dobrze wytyczone. Jeśli wyeliminuję błędy, które się pojawiają, będzie jeszcze lepiej.Jestem zadowolony, ale to nie czas na zachwyty – komentuje 23-letni skoczek z Kranju.

Tego lata Prevc skupił się nie tylko na treningach na skoczni i w sali gimnastycznej, ale i próbował nowych, ekstremalnych wrażeń. Miał przyjemność uczestniczyć w locie akrobatycznym w towarzystwie doświadczonego pilota oraz testował nową atrakcję w Planicy – kolejkę tyrolską. To drugie doświadczenie, według Prevca, niewiele różni się od emocji towarzyszących na skoczni. – To dla mnie coś nowego, mogę to porównać z letnimi skokami, odczucia są bardzo podobne – opisuje Prevc.

Kranjec.Robert_wisla_fot.Julia.Piatkowska
Robert Kranjec, fot. Julia Piątkowska

Zmiany w przygotowaniach wprowadził też Robert Kranjec. Podczas gdy zazwyczaj w okresie letnim oddawał od 400 do 500 skoków, tym razem było ich tylko 350. Wolny czas poświęcał na swoje pasje – motoryzację, rysowanie i fotografowanie. Nie brakowało też chwil spędzonych z rodziną. Córka towarzyszyła mu nawet podczas treningów, które tego lata były bardzo urozmaicone. – Graliśmy choćby w siatkówkę czy piłkę wodną. Teraz też z niecierpliwością czekamy na kolejne wodne atrakcje w Chorwacji– mówi trzeci skoczek LGP 2015.

Janus_Goran_LGP.Wisla.2015_fot.Bartosz.Leja
Goran Janus, fot. Bartosz Leja

Właśnie dziś słoweńska ekipa udaje się na obóz przygotowawczy do chorwackiego kurortu Medulin. Po powrocie czekają ich mistrzostwa kraju (11 października), a następnie treningi na skoczniach w Innsbrucku i Garmisch-Partenkirchen. Ostatni tydzień października spędzą w Oberstdorfie, trenując na torach lodowych. Kolejne plany będą uzależnione od warunków pogodowych. I choć przygotowania znajdują się już na ostatniej prostej, Goran Janus nie chce zdradzać, kto weźmie udział w inauguracyjnych zawodach w Klingenthal (21-22 listopada). – Jest za wcześnie, by o tym mówić, ale trzon reprezentacji stanowią Prev, Kranjec, Tepes i Damjan – podkreśla Janus i dodaje: – To wielka wartość, że w naszym zespole pojawił się ktoś taki jak Prevc. Każdy trener chciałby mieć takiego zawodnika, a najlepiej sześciu – zakończył ze śmiechem były skoczek z Lublany, a od 4 lat szkoleniowiec kadry.

 

 źródło: siol.net / delo.si

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram