Daniel-Andre Tande: „Jeśli zacznę żyć oczekiwaniami innych, nie zajdę daleko”

Daniel-Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Daniel-Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Tande_Daniel_Andre_WC.Klingenthal.2015.konferencja_fot.Julia.PiatkowskaDaniel-Andre Tande niedawno był znany tylko zagorzałym kibicom skoków narciarskich, którzy z wypiekami na twarzy śledzą nawet zawody Pucharu Kontynentalnego. Teraz błysnął w konkursie najwyższej rangi, niespodziewanie znajdując się na narciarskim czerwonym dywanie. To jednak nie koniec wyzwań w życiu młodego Norwega – czas na debiut na Rukatunturi. 

 

Masz 21 lat, na koncie kilka triumfów w zawodach Pucharu Kontynentalnego. W nagrodę dostajesz swoje miejsce w kadrze na inauguracyjne zawody Pucharu Świata i nagle okazuje się, że dystansujesz całą stawkę, na czele ze zdobywcą Kryształowej Kuli Severinem Freundem, jego odwiecznym rywalem Peterem Prevcem i dwukrotnym mistrzem olimpijskim Kamilem Stochem.

Daniel-Andre Tande, fot. Julia Piatkowska
Daniel-Andre Tande, fot. Julia Piatkowska

Co po takim wyczynie czuje Daniel-Andre Tande i jak radzi sobie z nagłym zainteresowaniem ze strony mediów? – Z pewnością wiele osób spodziewa się po mnie teraz określonych wyników, jednak jeśli zacznę żyć oczekiwaniami innych, to nie zajdę daleko – podkreśla zwycięzca z Klingenthal, który w Kussamo wystąpi w żółtej koszulce lidera. Jak wiadomo, trykot ów jest nie tylko obiektem marzeń, ale i źródłem dodatkowego stresu. Jeśli dołożyć do tego pierwsze skoki na zupełnie nieznanym obiekcie, można się naprawdę zdenerwować. Mimo wszystko Tande stara się spokojnie podejść do swojego występu nieopodal Kussamo, a debiut na Rukatunturi napawa go raczej optymizmem. – Oglądałem filmy ze skoków w Kussamo, rozmawiałem ze skoczkami, którzy tam startowali, i myślę, że to skocznia, która może mi odpowiadać. To duży obiekt, dlatego skoki mogą przynieść wiele radości – podkreśla podopieczny Stoeckla.

Dodatkowo zdaje sobie sprawę, że żółtą koszulkę lidera może szybko stracić, dlatego nie skupia się na pozostaniu na szczycie. – Zawsze marzyłem, by założyć tę koszulkę, ale nie spodziewam się, że utrzymam ją po weekendzie w Kussamo. Będę cieszył się z każdej sekundy, podczas której będę miał ją na sobie – zaznacza następca Bardala, triumfatora klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z marca 2012 roku. Tande nie liczy jednak na powtórzenie sukcesu poprzednika, ale przede wszystkim na dalsze solidne występy – Chciałbym skupić się na umocnieniu się w czołowej dziesiątce Pucharu  Świata, dlatego jeśli w Kussamo znajdę się w tym gronie, to będę usatysfakcjonowany – opowiada w wywiadzie udzielonym norweskiemu portalowi nettavisen.no. Warto dodać, że ostatnim Norwegiem skaczącym w żółtej koszulce lidera, jest Anders Fannemel, któremu zaszczyt ten przypadł w grudniu 2014 r.

Alexander Stoeckl, fot. Stefan Piwowar
Alexander Stoeckl, fot. Stefan Piwowar

Swojemu podopiecznemu wtóruje trener Alexander Stoeckl. – Trudni powiedzieć, czego się spodziewać, zwłaszcza że Daniel nie zna tej skoczni. Sami jesteśmy ciekawi, jak poradzi sobie z warunkami panującymi na Ruce. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, możemy spodziewać się miejsca wśród dziesięciu najlepszych skoczków – zaznacza Austriak i dodaje: – Najważniejsze jest teraz postępowanie według dawnych, ustalonych reguł, które skoczek tak dobrze zna. Musimy go chronić tak samo jak wcześniej – kończy niespełna 42-letni szkoleniowiec.   

 

źródło: vg.no / nettavisen.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram