Finowie liczą na rywalizację w Kuusamo, Olli: „Dobre skoki przyjdą na czas”

Harri Olli, fot. Julia PiątkowskaKonkursy Pucharu Świata w Kuusamo to spora szansa na dobry występ fińskich skoczków przed własną publicznością. Reprezentanci Suomi od kilku lat nie mogą powrócić do narciarskiej czołówki i to właśnie rywalizacja na dobrze znanym obiekcie Rukatunturi może być dla nich dodatkowym handicapem. Czy choć jeden z Finów zdoła zaskoczyć kibiców?

 

Nie jest jednak pewne, czy dziesięciu Finów, którzy zostali nominowani do składu na zawody w Kuusamo, w ogóle dostatnie szansę na start. Wszystko zależy od warunków atmosferycznych, a dokładnie podmuchów wiatru, które storpedowały już dwa dni rywalizacji. W piątek, po popołudniu pełnym oczekiwania na finałową decyzję jury, Janne Ahonen przyznał: – To nie było zaskoczeniem. Idąc w kierunku skoczni, pomyślałem, że to może być długi dzień.

Jarkko Maeaetae, fot. Bartosz Leja
Jarkko Maeaetae, fot. Bartosz Leja

Przypomnijmy, że kraj Świętego Mikołaja reprezentują: Janne Ahonen, Harri Olli, Ville Larinto i Lauri Asikainen (kadrowicze Janiego Klingi) oraz sześcioosobowa grupa krajowa: Andreas Alamommo, Niko Kytoesaho, Jarkko Maeaettae, Juho Ojala, Ossi-Pekka Valta i Elias Vaenskae. Tylko pierwsza czwórka wystartuje zarówno w pierwszym jak i drugim sobotnim konkursie.

Z szansy startu fińskich skoczków z grupy krajowej zadowolony jest Jani Klinga. – To dobrze, że młodzi zawodnicy otrzymują szansę na rozwój i zobaczą, czym jest Puchar Świata. Jest to trudne miejsce, ale i świetne wyzwanie dla każdego sportowca. Najważniejsze, aby czerpali radość z tego weekendu, a ta inwestycja kiedyś się zwróci – powiedział szkoleniowiec.

Jak tymczasem kształtuje się sportowa dyspozycja najlepszych Finów? Ich możliwości ocenił m.in. mistrz olimpijski z Albertville, Toni Nieminen. – Oczywiście zaletą jest własna skocznia i rodzima publiczność, ale warunki o tej porze roku w Ruce są często sporym wyzwaniem.

W coraz lepsze skoki wierzy natomiast Harri Olli, który gdyby nie pechowa dyskwalifikacja, już w Niemczech zdobyłby pucharowe punkty. – W Klingenthal niczym się nie wyróżniałem od reszty. Osiągane rezultaty były zależne od okoliczności. W Ruce chcę się skupić, aby osiągnąć dobry wynik w konkursie. To dla mnie dobra szansa. Tak jak wielu innych zawodników lubię tę skocznię, jeśli są na niej dobre warunki – mówi Olli i dodaje: – Zakładam, że nasze nastroje będą się poprawiały wraz z trwaniem sezonu. Nie trzeba pośpiechu, bo forma jest całkiem dobra. Dobre skoki przyjdą wtedy, kiedy będzie na to czas. Nie chcę jednak ogłaszać swoich celów.

Niko Kytoesaho, fot. Tuija Hankkila
Niko Kytoesaho, fot. Tuija Hankkila

Zarówno kibice, jak i trenerzy spore nadzieje wiążą z osobą niespełna 16-letniego Niko Kytoesaho, określanego największym talentem w fińskich skokach od wielu lat. – Skoki narciarskie są dla mnie najważniejszą rzeczą, nie przeszkadzają mi codzienne 2-4 godzinne treningi. Chcę być najlepszy na świecie i nie czuję presji, wszystko jest zależne od czasu pracy. Na ten czas celem jest dla mnie jednak bycie w trójce na Mistrzostwach Świata Juniorów i ustabilizowanie poziomu w Pucharze Kontynentalnym – wylicza młody zawodnik.

Jednym z nieobecnych podczas zeszłotygodniowej pucharowej inauguracji w Klingenthal był najlepszy fiński skoczek minionego lata – Jarkko Maeaettae. Okazuje się, że powodem jego absencji było przemęczenie organizmu spowodowane nadmierną intensywnością treningów. – Czułem spory ciężar i ból pleców. Ostatnio sytuacja trochę się poprawiła i dzień po dniu moje ciało czuje się coraz lepiej – zapewnia.

Jutro okaże się, czy którykolwiek z Finów będzie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności na dużej skoczni w Ruce. Początek skoków treningowych o godz. 13:00, a pierwszy konkurs już o godz. 14:30.

 

źródło: mtv.fi / iltalehti.fi

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.