Chaos w Kuusamo, czyli początek końca Ruki w Pucharze Świata?

Wiatr okazał się nieubłagany w niedzielę (fot. Julia Piątkowska)

Wiatr okazał się nieubłagany w niedzielę (fot. Julia Piątkowska)

'Rukatunturi' w Kuusamo, fot. Julia PiątkowskaMiniony weekend z Pucharem Świata był wyjątkowo trudny dla kibiców, organizatorów, jak i samych skoczków, którzy nerwowo oczekiwali na poprawę niesprzyjających warunków atmosferycznych. Słowa krytyki nie mają końca. Czy Rukatunturi  pozostanie areną zmagań skoczków narciarskich w następnym sezonie zimowym?

 

Warunki panujące w Ruce nieopodal Kuusamo od dawna nastręczają organizatorom ogromnych trudności. Porywisty wiatr, rosnąca temperatura oraz topniejące tory najazdowe, którym na pomoc ruszyli kolejno Walter Hofer oraz sztaby trenerskie, nie są najlepszą wizytówką Finów. Kwestią do zmiany jest również bezpieczeństwo zawodników – poprawiona ma zostać infrastruktura oraz zbudowane mają być dodatkowe siatki zabezpieczające przed wiatrem.

Mika Kojonkoski, fot. Stefan Piwowar
Mika Kojonkoski, fot. Stefan Piwowar

Wielką porażką było rozegranie zaledwie jednej serii treningowej i anulowanie serii finałowej konkursu w sobotę po skokach 43 zawodników. Przecież karuzela Pucharu Świata nie przyjeżdża na północ Finlandii tylko dla możliwości spotkania Świętego Mikołaja i chłonięcia mroźnych krajobrazów.

Krótko o zaistniałej sytuacji wypowiada się Mika Kojonkoski. – To jest żenujące dla całej Finlandii oraz kłopotliwe dla uprawiania skoków narciarskich. Technologia chłodzenia nie działała tak, jak powinna, pogoda jest i zawsze była trudna – zaznacza były trener Norwegów. Okazuje się, że niesprzyjająca aura to problem nie tylko dla skoczków, ale także Fińskiego Związku Narciarskiego. W rodzimych mediach pojawiają się informacje o dużych stratach finansowych związanych z odwołaniem dwóch konkursów w Ruce – szacunkowe kwoty oscylują wokół 450-500 tys. euro. 

Nieoficjalnie mówi się o wypadnięciu Ruki z kalendarza Pucharu Świata w sezonie 2016/2017. Oprócz zmagań skoczków narciarskich w Ruce rozgrywane są klasyczne konkurencje narciarstwa: kombinacja norweska oraz biegi – to właśnie biegacze jako jedyni w miniony weekend zdołali przebrnąć przez swoją rywalizację.

'Rukatunturi' w Kuusamo, fot. Julia Piątkowska
‚Rukatunturi’ w Kuusamo, fot. Julia Piątkowska

Mam nadzieję, że te rzeczy nie będą miały wpływu na przyszłość zawodów w Ruce i konkursy te pozostaną w kalendarzu Pucharu Świata. Obawiam się jednak najgorszego. Ruka już dostała ostrzegawczą „żółtą kartkę” od FISu. Karą może być to, że zawody zostaną odebrane – powiedział ekspert fińskiej telewizji, były skoczek Toni Nieminen.

Dyrektor Pucharu Świata w kombinacji norweskiej, Lasse Ottesen, uważa, że należy pomyśleć o przeniesieniu konkursów z Ruki do Rovaniemi, gdzie warunki śnieżne o tej porze roku będą zbliżone do tych w okolicach Kuusamo. W Rovaniemi największa skocznia ma jednak punkt HS umiejscowiony na 100. metrze, co może stanowić problem dla włodarzy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, którym zależy na widowiskowości konkursów skoczków. Między innymi dlatego na oficjalne decyzje przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. 

 

źródło: iltalehti.fi / vg.no / mtv.fi

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram