Skoczkowie po PŚ w Rosji: norweska atmosfera, okrągła liczba Freunda i austriacki motywator

Johann_Andre_Forfang_TCS.Ga-Pa.2015_fot.Julia.PiatkowskaWeekend na skoczni w Niżnym Tagilu upłynął pod znakiem okrągłego zwycięstwa w Pucharze Świata Severina Freunda oraz przełamania passy drugich miejsc Petera Prevca. Silną formę prezentują również Norwegowie, którzy liczną grupą zajmują czołowe miejsca. Kolejne konkursy PŚ zapowiadają się niezwykle ciekawie. Jakie wrażenia dominują wśród panów?

 

Wśród skoczków dostrzegamy silny norweski prąd: w sobotę sześciu, a w niedzielę pięciu podopiecznych Alexandra Stoeckla uplasowało się w czołowej jedenastce zawodów. Możemy zauważyć, że w tym sezonie Pucharu Świata w każdym kolejnym konkursie na podium plasuje się przynajmniej jeden Norweg. Co sprawia, że skoczkowie z Kraju Wikingów są tak mocni? – Pracowaliśmy bardzo ciężko tego lata, w naszym zespole jest pełno pozytywnej energii. W tym sezonie mamy dużo frajdy ze startów, jeżeli utrzymamy to, nadal będziemy się z tego cieszyć. – zdradził Johann Andre Forfang, który w niedzielnym konkursie zajął trzecie miejsce i ustanowił nowy oficjalny rekord skoczni (140 metrów).

Hayboeck_Michael_ga-pa.15_j.piatkowska
Michael Hayboeck, fot. Julia Piątkowska

Michael Hayboeck w niedzielnej rywalizacji uplasował się na 2. lokacie  i był tym samym jedynym Austriakiem w czołowej dziesiątce. Jak ocenia swoją dyspozycję? – Jeśli ktoś przed konkursem i po złym skoku kwalifikacyjnym powiedziałby mi, że będę dziś na podium, nie uwierzyłbym. Nie było presji ze strony zespołu ani mediów. Mamy świadomość, że trenowaliśmy sumiennie, musimy to tylko udowodnić na skoczni. Mam nadzieję, że moja dyspozycja będzie motywacją dla reszty kadry.

O dobrej atmosferze w norweskim zespole mówi również Joachim Hauer, który z kolei uplasował się na trzecim miejscu w sobotnim konkursie. – Nie spodziewałem się osiągnąć tak szybko tak wysokiego miejsca w zawodach. Myślałem, że mogę być w czołowej dziesiątce konkursu, a następnie na podium, to naprawdę wspaniałe. Pobudzamy siebie wzajemnie w kadrze, to naprawdę inspirujące, że mamy tak dobrą atmosferę w zespole.

Freund_Severin_WC.4HT.Ga-Pa_fot.Julia.Piatkowska
Severin Freund, fot. Julia Piątkowska

Sobotni zwycięzca, Severin Freund, jest podwójnie zadowolony z przebiegu rywalizacji. Niemiec dzięki wygranej zanotował okrągłą liczbę zwycięstw w Pucharze Świata. Które to już najwyższe podium w karierze? – To jest naprawdę niesamowite uczucie, gdy wygrywasz dwudziesty raz w konkursie Pucharu Świata. Emocje są ogromne, gdy odnosisz pierwszy triumf, nie marzysz wtedy o kolejnych, a tym bardziej o posiadaniu dwudziestu wygranych. To niesamowity dzień. Bardzo mi pomogła świadomość, że jestem w stanie trenować lepiej technicznie latem tego roku niż w poprzednich okresach. W minionych latach latem zawsze ze sobą walczyłem, ale na czas zimy wszystko udawało się dopasować. W tym roku jest zupełnie inaczej i tym samym łatwiej.

Kolejne zmagania skoczków w Pucharze Świata w najbliższy weekend (19-20 grudnia) w Engelbergu. Czy tam znów będą dominować Norwegowie, Freund i Prevc? A może do walki w końcu włączą się Polacy z Kamilem Stochem?

 

źródło: fis-ski.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram