Severin Freund: „Nie jestem jeszcze na poziomie Petera Prevca”

Severin Freund, fot. Julia PiątkowskaSeverin Freund został pierwszym niemieckim skoczkiem, który po prawie 15 latach zdołał stanąć na najwyższym stopniu turniejowego konkursu w Oberstdorfie. 27-letni zawodnik z Waldkirchen nie ukrywał radości po triumfie przed własną publicznością, docenił jednak także klasę rywali. – Nie jestem jeszcze na poziomie Petera Prevca – przyznał.

 
Severin Freund, fot. Julia Piątkowska
Severin Freund, fot. Julia Piątkowska

Freund we wczorajszych konkursowych próbach osiągnął 126 (14. belka) i 137,5 (9. belka) metra. Podopieczny trenera Schustera nie był do końca zadowolony z obu serii. – Mój pierwszy skok był nieco spóźniony, nie mam jeszcze w sobie tego automatyzmu. W drugiej rundzie udało mi się wznieść na wyżyny, szybko zdałem sobie sprawę poszło mi dobrze. Nie pomyślałbym jednak, że to wystarczy mi do zwycięstwa, ponieważ gdyby wiatr pod narty utrzymał się dłużej, Peter Prevc skoczyłby dobrze, tak jak wcześniej już to robił – ocenił, a zapytany o decyzje jury związane ze zmianami belki, odparł bez wahania: – Skok z 9. belki przy wietrze pod narty był łatwiejszy niż skok przy tylnym wietrze z belki nr 12.

Reprezentant klubu WSV DJK Rastbüchl przyznał, że w tegorocznej edycji Turnieju Czterech Skoczni czuje się znacznie lepiej niż przed rokiem. – W porównaniu do zeszłego roku jest mi tutaj znacznie łatwiej, szczególnie z powodu progresu, jaki pojawił się w moich skokach, który zawdzięczam letnim treningom. Rok temu mój rezultat w Oberstdorfie był zły [13. miejsce – przyp.red.] i dopiero po Turnieju Czterech Skoczni moje występy były całkiem udane i złapałem formę. Nie jestem jednak jeszcze w tym miejscu, w którym byłem w lutym – powiedział mistrz świata z Falun.

Severin Freund, fot. Stefan Piwowar
Severin Freund, fot. Stefan Piwowar

Warto zaznaczyć, że zwycięstwa Niemca oczekiwali zgromadzeni na Schattenbergschanze kibice, którzy po raz ostatni oglądali turniejowy triumf swojego rodaka w 2002 roku, kiedy to formą zachwycał Sven Hannawald. – To dla mnie specjalna wygrana, szczególnie z powodu atmosfery na trybunach, to była niesamowita radość, że mogłem to osiągnąć – przyznał Bawarczyk, którego na Erdinger Arenie wspierali także dumni rodzice.

Freund pochwalił także wysoki poziom rywalizacji tegorocznej pucharowej czołówki. – Wiem że stać mnie na dobre skoki, jednak nie jestem jeszcze na poziomie Petera Prevca, który choćby w Engelbergu przez dwa dni dominował i skakał niezwykle stabilnie. Ja szybko nadrabiam jednak zaległości i go doganiam. Nie jestem zaskoczony też formą innych rywali. Zdaję sobie sprawę, że bardzo mocny jest Michael Hayboeck z Austrii, silny jest także Kenneth Gangnes. Teraz nadchodzi konkurs w Garsmisch-Partenkirchen, który będzie dla nas bardzo trudny. Ja jednak jestem pewny siebie – zakończył.

 

notowała w Oberstdorfie, Julia Piątkowska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram