Kamil Stoch dla SP: „Skupiam się na pracy, która czeka mnie po Turnieju”

Kamil Stoch, fot. Julia PiątkowskaJutrzejszy konkurs w Bischofshofen będzie dla Kamila Stocha ostatnim przed pucharową przerwą. Lider polskiej kadry, który jeszcze wczoraj trenował w Ramsau, dziś opowiedział o swoich najważniejszych zadaniach, a także zbliżającym się czempionacie na mamuciej skoczni Kulm. – Bardziej myślę o tym w kategorii lotów niż Mistrzostw – powiedział.

 
Kamil Stoch, fot. Stefan Piwowar
Kamil Stoch, fot. Stefan Piwowar

Kamil Stoch jako jedyny z Polaków startujących w Innsbrucku i Bischofshofen w dniu wczorajszym nie miał dnia wolnego od skoków. Wraz z trenerem Łukaszem Kruczkiem udał się do Ramsau, gdzie na normalnej skoczni K-90 szlifował technikę skoku. – Nie mogę się w pełni wyluzować i poświęcić atmosferze zawodów. Ciężko mi wyzwolić z siebie najlepszą energię, bo muszę się koncentrować na tym, co muszę zrobić. Wczoraj nie miałem przerwy i skakałem w Ramsau. Skupiałem się tam na dobrych skokach – powiedział po dzisiejszych kwalifikacjach.

Kamil Stoch, fot. Julia Piątkowska
Kamil Stoch, fot. Julia Piątkowska

W treningowych próbach na Paul-Ausserleitner-Schanze Stoch uzyskał 123,5 i 125 metrów, co dało mu 19. i 23. pozycję. W kwalifikacjach lider polskiej kadry osiągnął 124,5 metra, zajmując 21. miejsce. – Jestem po części zadowolony ze swoich skoków, aczkolwiek one w dalszym ciągu pozostawiają wiele do życzenia i sporo jest do poprawy. Muszę się jednak pogodzić z tą sytuacją i skupić się na pracy, którą muszę wykonać – ocenił 28-latek, którego w środę czeka pojedynek z doświadczonym Czechem, Janem Maturą.

Jak już wiemy, po konkursie w Bischofshofen Stoch odpuści pucharowe zmagania w niemieckim Willingen (9-10 stycznia) i poświęci się spokojnym treningom w Szczyrku lub Planicy. Celem takiej zagrywki będzie jak najlepsze przygotowanie się do MŚ w lotach, które w dniach 15-17 stycznia odbędą się na mamuciej skoczni Kulm. – Po części te Mistrzostwa Świata gdzieś w myślach są, jednak bardziej myślę o tym w kategorii lotów narciarskich niż imprezy mistrzowskiej. To będzie coś, co uwielbiam i na co czekam. To jest jednak mocno z tyłu głowy. Teraz skupiam się bardziej na pracy, która mnie czeka już po Turnieju Czterech Skoczni – podsumował piąty zawodnik poprzedniego lotnego czempionatu w Harrachovie.

 

korespondencja z Bischofshofen, Julia Piątkowska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram