Silna szóstka Norwegów w Tauplitz, czy podopieczni Stoeckla wyskaczą medal?

Norwegowie, fot.  Stefan PiwowarJuż za kilka dni austriacka skocznia Kulm położona na granicy Tauplitz i Bad Mitterndorf będzie areną zmagań najlepszych lotników podczas światowego czempionatu. Norweski Związek Narciarski w poniedziałkowe popołudnie ogłosił nazwiska sześciu zawodników, którzy znaleźli się w kadrze Kraju Wikingów. Kto zaprezentuje się w Austrii?

 

Johann Andre Forfang, fot. Julia Piątowska
Johann Andre Forfang, fot. Julia Piątowska

Trener Alexadner Stoeckl zadecydował, że do Austrii zabierze sześciu swoich podopiecznych. Taką liczbę zawodników Norwegowie będą mogli wystawić podczas czwartkowych treningów na Kulm. Próbne skoki ułatwią wybór czwórki reprezentantów, którzy wystąpią w kwalifikacjach, a następnie z wielkim prawdopodobieństwem będą walczyli o medale. Norwegowie mają jasno określony zadanie, dlatego do kadry nominowani zostali zawodnicy prezentujący najlepszą formę w obecnym sezonie. Celem podopiecznych trenera Stoeckla jest powrót do kraju z medalem.

Daniel-Andre Tande, fot. Julia Piątkowska
Daniel-Andre Tande, fot. Julia Piątkowska

Ogłaszając nazwiska podopiecznych, trener Alexander Stoeckl starał się argumentować swój wybór. W składzie Norwegów nie mogło zabraknąć Andersa Fannemela, rekordzisty świata w długości lotu narciarskiego. Rosnąca forma zawodnika zajmującego obecnie 13. pozycję w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest według opiekuna kadry dobrym znakiem przed zbliżającymi się mistrzostwami. Fannemel może liczyć na wsparcie swoich kolegów z drużyny. Kraj Wikingów reprezentować będą także Johan Andre Forfang oraz najlepszy z Norwegów w tym sezonie Kenneth Gangnes. Ich forma jest stabilna, a sami zainteresowani są przekonani o swojej wartości. Pewnym punktem reprezentacji prowadzonej przez Alexandra Stoeckla na Kulm powinien być także Andreas Stjernen, który bardzo dobrze czuje się na większych obiektach.

Joachim Hauer, fot. Julia Piątkowska
Joachim Hauer, fot. Julia Piątkowska

ZZagubiona forma z początku sezonu nie przeszkodziła Danielowi-Andre Tande w dostaniu się do składu na główną imprezę tej zimy, a ostatnim zawodnikiem, który dostał szansę wyjazdu na czempionat do Austrii, jest Joachim Hauer. Zdaniem trenera 24-letni skoczek zasłużył na taką nagrodę, ponieważ stać go na wysokie lokaty. – Hauer ma potencjał, ale nie jest jeszcze w czołówce – powiedział opiekun norweskiej kadry.

Norwegowie mogą poszczycić się znacznymi sukcesami w „lotnym czempionatach” – w czołowej trójce mistrzowskiej imprezy znaleźli się aż ośmiokrotnie. Największe triumfy święcił Roar Lyoekelsoey, który dwa razy stawał na najwyższym stopniu podium – w 2004 roku w Planicy oraz dwa lata później w Tauplitz. W rywalizacji drużynowej norweski team cztery razy znalazł się wśród medalowych szczęśliwców – najlepsi okazali się w 2004 i 2006 roku, a w 2008 i 2010 roku zajmowali odpowiednio trzecią i drugą lokatę. Ostatni mistrzowski czempionat rozegrany w Harrachovie to srebro Andersa Bardala w rywalizacji indywidualnej. Zmagania drużynowe zostały odwołane ze względu na złe warunki atmosferyczne.

Czy wybór dokonany przez Alexandra Stoeckla okazał się słuszny oraz czy zawodnicy wyskaczą kolejne medale? Przekonany się już niebawem.

 

źródło: skiforbundet.no / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram