Peter Prevc: „Na Kulm wszystko jest możliwe”

Peter Prevc, fot. Julia PiątkowskaPeter Prevc kontynuuje zwycięską drogę – dzisiaj na mamuciej skoczni Kulm w austriackim Tauplitz sięgnął po złoty medal i tytuł mistrza świata w lotach narciarskich. Po triumfie w Turnieju Czterech Skoczni to kolejne trofeum wywalczone przez Słoweńca. – Wszystko u mnie działa dobrze, jednak cały czas należy się poprawiać – ocenił.

 

W piątkowej rywalizacji Prevc ustanowił nowy rekord Kulm-Skiflugschanze szybując aż 243 metry. Jego drugi skok nie był już tak daleki (213,5 m), przez co Słoweniec spadł na drugą lokatę, za Norwega Kennetha Gangnesa. W jedynej sobotniej serii konkursowej podopieczny Gorana Janusa zdystansował rywali lądując na 244 metrze i bijąc własny rekord obiektu.

To bardzo dobre uczucie, także dlatego, że udało mi się ustać skok na 244 metry. Już Turniej Czterech Skoczni był dla mnie niesamowity, teraz jestem zadowolony z moich dobrych występów i świetnych lotów. Wczoraj też byłem pytany o rekord skoczni i mogę powiedzieć podobnie – dzisiaj ustałem 244 metrowy skok, zatem przy perfekcyjnych warunkach, nieco większym wietrze pod narty i większej prędkości najazdowej na Kulm wszystko jest możliwe. Nawet kolejny nowy rekord skoczni – powiedział 23-letni Słoweniec i dodał: – Moim celem na jutro jest kontynuowanie występów na najwyższym możliwym poziomie. Inni jednak będą się starali zrobić to samo. Jest wiele mocnych zespołów.

Prevc wypowiedział się także na temat aktualnie prezentowanej dyspozycji: – Teraz wszystko u mnie działa dobrze, jednak cały czas należy się poprawiać. Jeśli stoi się w miejscu, inni mogą zacząć cię wyprzedzać. Dopiero po tym sezonie zobaczymy, w jaki sposób będę trenował przed następnym.

Zapytany o to, którą z trzech mamucich skoczni narciarskich (w Planicy, Vikersund, czy Tauplitz) lubi najbardziej, starszy z braci Prevc odparł: – Najbardziej lubię Planicę, ponieważ właśnie tam jest zawsze najwięcej słoweńskich fanów. Tutaj na Kulm również było ich jednak bardzo dużo. Same skocznie są różne, z rozbiegami o innym profilu. Niemniej jednak na każdej z nich można latać nawet ponad 240 metrów. Są to też obiekty, na których nie ma miejsca na błędy.

Podczas jutrzejszego konkursu drużynowego przekonamy się, czy fenomenalny Słoweniec będzie w stanie poszybować jeszcze dalej niż rekordowe 244 metry.

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram