Kto poprowadzi kadrę Finów? Na „liście życzeń” dwa znane nazwiska

Alexander Pointner, fot. Bartosz LejaNie od dziś wiadomo, że fińskie skoki narciarskie znajdują się w kryzysie, a zbliżające się mistrzostwa świata w Lahti zmuszają rodzimych działaczy do podjęcia konkretnych kroków, by czempionat nie zakończył się fiaskiem w wykonaniu ekipy Suomi. Dlatego też szukają nowego trenera, a na ich liście życzeń znaleźli się Alexander Pointer i… Łukasz Kruczek.    

 

Od zakończenia olimpijskiego sezonu 2013/14, a wraz z nim rozwiązania umowy z Pointnerem przez Austriacki Związek Narciarski (OESV) szkoleniowiec nie pojawiał się na skoczni. Dopiero tej zimy rozpoczął współpracę z Bułgarem Vladimirem Zografskim, który jednak wciąż częściej zostaje zdyskwalifikowany zamiast startować w zawodach. I choć osobiste życie Pointnera nie jest ostatnio usłane różami, Austriak nie mówi „nie” kolejnym wyzwaniom, czyli propozycji objęcia stanowiska trenera fińskiej kadry. – Muszę mieć czas do namysłu. Moja rodzina, od śmierci córki, znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, a mnie samego przepełnia smutek. Musimy teraz stanąć na nogi i obrać właściwy kierunek – przyznaje szkoleniowiec, a zarazem ojciec czworga dzieci.

Janne Ahonen, fot. Julia Piątkowska
Janne Ahonen, fot. Julia Piątkowska

Choć skoki narciarskie odeszły ostatnio na drugi plan, Pointner nie wyklucza powrotu do środowiska. – Bycie trenerem ma wiele wad i zalet. Przeważają te drugie, dlatego w przyszłości chciałbym z powrotem pracować ze sportowcami – przyznał szczerze Austriak, który z pewnością byłby właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, bo sytuację fińskich skoków zna bardzo dobrze. – Finlandia to kraj z tradycjami i wynikami; bardzo ważne, by wrócili na właściwą drogę. Norwegia, Niemcy, Austria, Finlandia i Polska to przecież kraje, które stworzyły podwaliny skoków narciarskich – zaznacza Austriak, który wybiera się w lutym do Lahti na zawody PŚ będące ostatnim sprawdzianem przed przyszłorocznym światowym czempionatem. – Wtedy będę wiedział więcej o swojej przyszłości – mówi, a na temat obecnej dyspozycji reprezentantów Suomi dodaje: – Finowie mają wielu wspaniałych trenerów i sportową infrastrukturę. Tak naprawdę chodzi jednak o to, by wszyscy stanowili jedną drużynę i mieli wspólny cel – tłumaczy swoją wizję Pointner na łamach fińskiego portalu iltalehti.fi.

Łukasz Kruczek fot. Julia Piątkowska
Łukasz Kruczek fot. Julia Piątkowska

Co ciekawe, kolejny fiński portal, yle.fi, powołując się na pierwsze zakulisowe rozmowy, twierdzi, że na liście potencjalnych przyszłych trenerów kadry ma znajdować się nazwisko Łukasza Kruczka. Mika Kulmala, prezes Fińskiego Związku Narciarskiego, tłumaczy, że pierwotnie konkretne decyzje i rozmowy miały być prowadzone dopiero w kwietniu, jednak dalszy brak satysfakcjonujących wyników zmusił działaczy do przyspieszenia procedur. Trener biało-czerwonych, cytowany przez eurosport.onet.pl, zaprzecza jednak, by ktokolwiek kontaktował się z nim w tej sprawie. A jak jest naprawdę? Pewnie przekonamy się o tym niedługo, gdy już poznamy przyszłość Łukasza Kruczka i polskiej kadry. Przypomnijmy, że póki co reprezentację Finlandii trenuje Jani Klinga wspierany przez doświadczonego Kariego Ylianttilę.

 

źródło: yle.fi / iltalehti.fi / eurosport.onet.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram