Finowie odpuszczają konkursy w Norwegii, niepewna przyszłość trenerów

Lauri Asikainen, fot. Julia PiątkowskaKiedy my rozpisujemy się nad kryzysem polskich skoczków, „prawdziwy” ból głowy mają narciarze z Finlandii. Po fatalnych występach w tegorocznych konkursach reprezentanci Suomi nie wystąpią w najbliższych zawodach Pucharu Świata, które odbędą się w Norwegii. Do rywalizacji powrócą dopiero 20 lutego na skoczni w Lahti.

 
Ville Larinto, fot. Julia Piątkowska
Ville Larinto, fot. Julia Piątkowska

Pierwsza reprezentacja pozostanie w Lahti, gdzie będzie w spokoju trenować w pierwszym i drugim tygodniu lutego. Podobny manewr zrobili niedawno Polacy z kadry Łukasza Kruczka, niemniej jednak w PŚ w Willingen nasz kraj reprezentowali zmiennicy pierwszego składu. U Finów – biorąc pod uwagę kwoty startowe i faktyczną formę zawodników – nie ma takiej możliwości. Dlatego też skoczków z kraju Świętego Mikołaja nie zobaczymy w pucharowych zmaganiach w Oslo, Trondheim i Vikersund.

Jedyną osobą, która w najbliższym czasie powalczy o obronę honoru fińskich skoków i punkty w międzynarodowych rozgrywkach, będzie skoczkini Julia Kykkänen. To jedyna, obok wracającego na lokalne skocznie weterana Toniego Nieminena, dobra wiadomość w fińskich skokach.

Lahti 'Salpausselkae', fot Julia Piątkowska
Lahti ‚Salpausselkae’, fot Julia Piątkowska

Skaczemy od środy do piątku, w tygodniu przeprowadzimy sześć treningów na skoczni. Szukamy pewności siebie u naszych sportowców – mówi Kari Ylianttila, doradca trenera Janiego Klingi. Fińskie media podkreślają jednak błędy techniczne i brak wiary we własne możliwości u rodzimych skoczków, co znajduje odzwierciedlenie w pucharowych zawodach. – Będziemy korygować pozycje najazdowe, walory techniczne podczas lotu. Chcemy to zmienić przed konkursami w Lahti – podsumował doświadczony szkoleniowiec.

Fiński sztab szkoleniowy nie może być jednak pewny swojej przyszłości w gnieździe trenerskim. Na tę chwilę trudno sobie wyobrazić, że gospodarze mistrzostw świata w 2017 roku (Lahti – przyp.red.) rywalizują na równi z Norwegami, Austriakami, ale też Polakami czy Czechami… Wśród potencjalnych następców Ylianttili wymienia się Alexandra Pointnera, a nawet Łukasza Kruczka, o czym pisaliśmy już tutaj.

Przypomnijmy, że na półmetku sezonu w kraju, będącym jeszcze dekadę temu potęgą w skokach, punkty zdobyło jedynie dwóch skoczków. Lauri Asikainen z 42 oczkami jest czterdziesty, do jego dorobku dochodzi kilkanaście punktów Ville Larinto (52. miejsce).

 

źródło: mtv.fi / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram