Na odbudowanych skoczniach w amerykańskim Plymouth już trenują!

Skoki na nowych obiektach w Plymouth, fot. Skip JohnstonPodczas gdy Puchar Świata nieprzerwanie dostarcza nam wspaniałych emocji, a niektórzy z nas jeszcze nie ochłonęli po zakopiańskim szaleństwie, w Stanach Zjednoczonych zawodnicy z New Hampshire cieszą się ze swoich nowych skoczni. Obiekty w Plymouth służą uczniom tamtejszej szkoły średniej i sprawiają, że młodzi adepci próbują swoich sił w skokach narciarskich.

 

Jak już informowaliśmy na łamach naszego portalu, latem 2015 roku Rada Szkoły Średniej w Plymouth zdecydowała, że niszczejące skocznie powinny zostać rozebrane, ponieważ mogą zagrażać bezpieczeństwu znajdujących się tam uczniów. Rodzice dzieci, mieszkańcy i entuzjaści skoków narciarskich postanowili jednak sprzeciwić się takiemu rozwiązaniu, wziąć sprawy w swoje ręce i wspólnymi siłami przywrócili obiekty do życia. Więcej >>

 

Rozwojowa drużyna z sukcesami

Drużyna Plymouth Regional High School, fot. Skip Johnstone
Drużyna Plymouth Regional High School, fot. Skip Johnstone

W ostatnich dniach o aktualnej sytuacji uratowanych skoczni w Plymouth opowiedział nam jeden z włodarzy obiektu, Skip Johnston, oraz jego syn Lucas, który jest entuzjastą skakania na nartach. Jak się dowiedzieliśmy, drużyna, tworzona przy tamtejszej szkole średniej ciągle się rozrasta, a młodzi zawodnicy cieszą się z kolejnych sukcesów. – W naszej drużynie mamy już 25 zawodników, z czego 8 to kobiety. To naprawdę mocna drużyna, która zwyciężyła w konkursach na Gunstock Ski Area w Gilford – mówi dumny Skip Johnstone, dodając: – Obydwie skocznie w Plymouth, zarówno K-18, jak i K-28 wyglądają naprawdę wspaniale. Już 12 lutego właśnie na tych obiektach zorganizowane zostaną Mistrzostwa Stanowe, które zważywszy na fakt, że New Hampshire jest jednym stanem, w którym skoki narciarskie są dyscypliną sportu oficjalnie uprawianą w szkołach średnich, nazywane są Krajowymi Mistrzostwami Szkół Średnich. Spodziewamy się na nich około 70 skoczków.

Wybudowane dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności skocznie komplementował również Lucas Johnstone, który w zeszłym sezonie oddał swój pierwszy w życiu skok. – Skocznie są naprawdę niesamowite, jedne z najlepszych w całym stanie – powiedział podekscytowany. – Od kiedy dostałem moje pierwsze narty, uzależniłem się od skakania. W zeszłym roku ukończyłem sezon zajmując trzecie miejsce i otrzymałem nagrodę dla debiutanta roku – dodał szczęśliwy skoczek, będący obecnie w dziesiątej klasie Plymouth Regional High School.

Rozbieg nowych skoczni w Plymouth, fot. Skip Johnstone
Rozbieg nowych skoczni w Plymouth, fot. Skip Johnstone

Młodzi adepci skoków narciarskich są w wieku 14-18 lat, a drużyna, którą tworzą ma głęboko zakorzenioną historię. Jak powiedział Skip Johnstone, sięga ona lat 70-tych. – Nasze szkolne motto brzmi: „Duma w tradycji” – wyjaśnił. Jak sam przyznał, ciężko jest stwierdzić, czy podtrzymywane w Plymouth tradycje są w stanie na tyle rozprzestrzenić się w Stanach Zjednoczonych, by sprawić, aby skoki narciarskie stały się bardziej popularne. Jest jednak przekonany, iż na pewno bardzo pozytywnie wpływa to na postrzeganie tego sportu w samym stanie New Hampshire.

 

Hendrickson i Fairall wspierają Plymouth

Jak wiemy, ogromny wpływ na akcję ratowania skoczni miała Sarah Hendrickson. Jej zaangażowanie w sprawę pomogło znaleźć osoby, które zechciały pomóc w pracach nad obiektami. Jednocześnie sprawiła, że młode dziewczyny postanowiły dołączyć do drużyny. – W ubiegłym roku mieliśmy w naszym teamie tylko dwie dziewczyny, ale po tym, jak Sarah spotkała się z uczniami naszego liceum, jest ich już osiem. Zawodniczka naprawdę potrafiła się z nimi dogadać, złapała z nimi świetny kontakt. Słyszałem później, jak uczennice mówiły do siebie: Chcę latać jak Sarah! opowiedział z entuzjazmem Johnstone.

Nick Fairall, fot. Julia Piątkowska
Nick Fairall, fot. Julia Piątkowska

W działania zaangażował się także skoczek Nick Fairall, który urodził się w New Hampshire. Amerykanin pomagał w gromadzeniu funduszy, potrzebnych do zrealizowania projektu. Ogromną rolę odegrali oczywiście mieszkańcy stanu: – W czasie „Dnia Wolontariusza”, który zorganizowaliśmy, pojawiło się aż 40 osób, gotowych pomóc nam w zbudowaniu nowych obiektów. Ich postawa była bardzo ważna dla całego stanu – oznajmił działacz.

Sezon skoków w Plymouth trwa wciąż trwa. Zawodnicy z ochotą biorą udział w treningach, przygotowując się do kolejnych konkursowych zmagań. Przed nimi najważniejsza impreza, czyli Krajowe Mistrzostwa Szkół Średnich, które odbędą się już 12 lutego. Trzymajmy kciuki za młodych zawodników. Może to właśnie któryś z nich okaże się przyszłością amerykańskich skoków narciarskich i ujrzymy go w zmaganiach w Pucharze Świata?

 

Here’s another one

Posted by Skip Johnstone on 19 styczeń 2016

 

Przeczytaj więcej:

 

Agnieszka Bobrowska, informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram