Zielone światło dla Norweskiego Turnieju Czterech Skoczni!

Areny przyszłego norweskiego TCS - skocznie w Oslo, Trondheim, Lillehammer i Vikersund (fot. J.Piątkowska / E.Thorbergsen / G.A.Granviken)Chociaż ostateczna decyzja w sprawie norweskiego turnieju zostanie podjęta dopiero w czerwcu, już teraz możemy być niemal pewni, że w przyszłym sezonie innowacyjny projekt zostanie wcielony w życie. Dyrektor PŚ, Walter Hofer, bardzo przychylnie wypowiada się bowiem o inicjatywie skandynawskich działaczy i w pełni ją popiera.

 

Od lat oczywistym jest, że jedną z najważniejszych imprez w czasie trwania całego sezonu Pucharu Świata jest prestiżowy Turniej Czterech Skoczni. Wielki Szlem, rozgrywany od 1953 roku to prawdziwe święto skoków, którego gospodarzami są Niemcy i Austria. Czy teraz przyszedł czas, aby w kalendarzu pucharowych zawodów zagościł również skandynawski odpowiednik tego turnieju?

Najwyraźniej już w przyszłym sezonie będziemy mogli przekonać się o tym, czy pomysł norweskich działaczy rozpali serca kibiców skoków narciarskich. Wiemy już, że sprawa rozstrzygnie się już za kilka miesięcy. – Norweski Turniej Czterech Skoczni ma być oficjalnie rozpatrzony i zatwierdzony na Kongresie Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) w czerwcu w Meksyku, jednak już teraz jestem przekonany, że projekt zostanie pomyślnie rozpatrzony – powiedział Terje Lund z Norweskiego Związku Narciarskiego, dodając: – Sam Walter Hofer był inicjatorem przedsięwzięcia.

Norweski Turniej Czterech Skoczni miałby trwać dziewięć dni i odbywałby się na czterech obiektach. W pierwszy weekend miałyby miejsce dwa konkursy na historycznej skoczni Holmenkollen w Oslo. Następnie rywalizacja przeniosłaby się do Trondheim i Lillehammer, by ostatecznie zakończyć się dwoma zawodami w Vikersund. Cały tour obejmowałby zatem aż sześć konkursów.

– Cała inicjatywna jest naprawdę bardzo pozytywna – mówi z zadowoleniem Alexander Stoeckl, trener norweskiej kardy, dodając: – Być gospodarzem tak ekscytującego, trwającego ponad tydzień turnieju, byłoby czymś niesamowitym, wyjątkowym. Ponadto niewątpliwie podniosłoby to zainteresowanie skokami narciarskimi zarówno w Norwegii, jak i poza jej granicami.

Na zorganizowanym przez norweskich działaczy pierwszym spotkaniu organizacyjnym, pojawili się przedstawiciele zajmujący się organizacją konkursów na wszystkich czterech obiektach. Terje Lund, po rozmowie z nimi był przekonany o tym, iż nowy turniej będzie olbrzymim sukcesem. – Jestem pod wrażeniem Trondheim, które w tym roku gościło ponad 16 tysięcy widzów. To wspaniale rokuje na przyszłość  – powiedział zadowolony.

Warto wspomnieć, że w przeszłości były już organizowane podobne cykle zawodów, jak choćby rozgrywany w latach 1997-2010 Turniej Nordycki, który jednak w swoim składzie miał także konkursy w Finlandii i Szwecji. Nowy projekt zakłada rywalizację tylko na terenie kraju Wikingów.

 

źródło: aftenposten.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram