Polacy o porażce w Kazachstanie, Kot: „Sezonu nie da się już uratować”

Maciej Kot, fot. Julia PiątkowskaPolscy skoczkowie z pewnością nie będą mogli zaliczyć weekendu w Ałmatach do specjalnie udanych. Z biało-czerwonej szóstki, pojedyncze punkty zdołali zdobyć jedynie Dawid Kubacki i Andrzej Stękała. Pozostali albo zawodzili, albo byli dyskwalifikowani. – Kolejna porażka… Sezon zbliża się ku końcowi i nie uda się go już uratować – skomentował Maciej Kot.

 
Jan Ziobro, fot. Bartosz Leja
Jan Ziobro, fot. Bartosz Leja

Jedynymi pozytywnymi polskimi akcentami w Ałmatach były punktowane lokaty Dawida Kubackiego (30. i 25.) oraz Andrzeja Stękały (28.). Dodatkowo piątkowe kwalifikacje wygrał Maciej Kot. Niestety na tym lista pozytywów się kończy.

Sobotni konkurs z jedynym punkcikiem Kubackiego był najgorszym w wykonaniu Polaków w całym sezonie. Dodatkowo dwukrotnie żadnego punktu nie zdołali zdobyć: Jakub Wolny, Jan Ziobro i wspomniany Kot. Jakby tego było mało, dwóch ostatnich zaliczyło pechowe dyskwalifikacje za niewymiarowe kombinezony. Tradycyjnie najbardziej krytycznie i dobitnie występ ocenił Maciej Kot.

Kolejna porażka… Wielkie chęci, poświęcenie i walka jak widać nie zawsze dadzą oczekiwany rezultat. Sezon zbliża się ku końcowi i nie uda się go już uratować. Jednak dopóki są jeszcze przede mną konkursy będę dawał z siebie 100% i walczył do końca. Każda ciężka praca procentuje, jeśli nie teraz to w przyszłości. I o niej trzeba myśleć. Następny przystanek to Wisła. Wykorzystam te parę dni najlepiej jak potrafię, aby przed najlepszymi kibicami świata w końcu wywalczyć satysfakcjonujące miejsca – napisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Jakub Wolny, fot. Katarzyna Służewska
Jakub Wolny, fot. Katarzyna Służewska

Niezadowolony ze swojej postawy był także Jakub Wolny. – Nie tak miało to wyglądać. Troch za bardzo chciałem i wkradł się stary błąd – skomentował mistrz świata juniorów z 2014 roku.

Jan Ziobro, który jeszcze w 2013 roku triumfował w pucharowych zawodach w Engelbergu, a w 2015 roku był jednym z najlepszych biało-czerwonych w mistrzostwach świata w Falun, tej zimy nie zdobył jeszcze ani jednego punktu w rozgrywkach elity. – Nie mam powodów do radości w tym sezonie, ani dzisiaj. Ale się nie poddaję i kontynuuję dalej mój wyścig, który zacząłem, bo jego meta jest tam, gdzie mój cel – napisał na oficjalnym profilu na Facebooku.

Czwartym z pechowców, którzy wyjadą z Kazachstanu z zerowym kontem, jest Piotr Żyła. Zawodnik, który ma już na swoim koncie pucharowe podia, tej zimy jest cieniem samego siebie. Niepowodzenie w Ałmatach skomentował w swoim stylu…

no że tak można powiedzieć, Almaty zdobyte k..de:-/ coż zrobić bywa i tak chociaż w tym sezonie zdecydowanie za często:-/ tak że tak do domu i do domu i w domu to jest w Wiśle walczymy dalej:-)

Posted by Piotr Żyła- Official on 28 luty 2016

 

źródło: Facebook.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram