Peter Prevc o przyjaźni, luksusowych samochodach i… polityce

Peter Prevc z Kryształową Kulą, fot. Julia PiątkowskaChoć zima odeszła w zapomnienie, Peter Prevc nie próżnował także po zakończeniu sezonu, odbywając wiele spotkań z kibicami. Przy okazji jednego z nich słoweński portal dnevnik.si przeprowadził z bohaterem minionego sezonu niebanalny wywiad, w którym skoczek opowiedział o kulisach swojego sportowego i pozasportowego życia.

 

Peter Prevc, fot. Julia Piątkowska
Peter Prevc, fot. Julia Piątkowska

23-letni skoczek z Kranju w minionym sezonie zdobył wszystko, co tylko mógł, po raz pierwszy wychodząc z cienia wielkich poprzedników, który wciąż zabierali mu pierwsze miejsca. Gdy w jego ręce trafiło już najważniejsze trofeum, czyli Kryształowa Kula, nie spoczął jednak na laurach – czekało go wiele spotkań z kibicami. W ciągu trzech dni odbył ich… 47, śpiąc zaledwie 12 godzin. Czego się jednak nie robi dla kibiców, tłumnie zgromadzonych w Lublanie. Przy okazji tych wizyt jeden ze słoweńskich dzienników porozmawiał z młodym, acz już utytułowanym skoczkiem o aspektach życia (sportowego i pozasportowego), o których mówi się raczej rzadko. Sprawdźcie, co Peter Prevc powiedział o…

PrzyjaźniGrono moich przyjaciół ukształtowało się jeszcze w czasach szkoły średniej, a z racji że nie jestem typem osoby, która łatwo się zaprzyjaźnia i nawiązuje kontakty, inni muszą się trochę postarać, by zyskać takie miano.

Działalności politycznejTrzy miesiące po wyborze mojej osoby ludzie zrozumieliby, że nie była to dobra decyzja. To zupełnie inny świat, w który nie chcę się angażować.

Drogich gadżetach, ubraniach i luksusowych samochodachZawsze zastanawiam się, czy będę z czegoś korzystać. Ponieważ jestem sportowcem, moje cele znacznie różnią się od posiadania prestiżowego zegarka z wystawy.

Peter Prevc, fot. Julia Piątkowska
Peter Prevc, fot. Julia Piątkowska

Roli gwiazdy największego formatuNie czuję się kimś takim. Było i jest wielu bardziej utytułowanych sportowców.

Postawie SchlierenzaueraByłem zszokowany, gdy zobaczyłem, co dzieje się ze skoczkiem, który był na szczycie przez tyle lat. Gdy człowiek tak nagle zda sobie sprawę, że sukcesy nie trwają wiecznie, może ponieść porażkę.

Menadżerze sportowym – Nie mam go. Uważam, że tak długo, jak długo będę dobrze skakał, to będę zarabiał tak dobrze, by obejść się bez zewnętrznych źródeł finansowania. Dodatkowo w kontaktach z mediami świetnie radzi sobie rzecznik prasowy Słoweńskiego Związku Narciarskiego, Tomi Trbovc, więc nie potrzebuję nikogo takiego. 

Braku współpracy z psychologiem – Ludzie, którzy ze mną pracują, dobrze wiedzą, jak na mnie wpłynąć, bym skupiał się na tym, czego potrzebuję. Jeśli zacząłbym współpracować z psychologiem w wieku 16, 17 lat, byłoby inaczej, ale skoro go nie było, sam analizowałem, czego chcę albo dlaczego stało się tak, a nie inaczej.

Nauce i studiachNa razie nie mam na to czasu. Po ukończeniu szkoły średniej dostałem się na wydział zarządzania na Uniwersytecie w Kranju, głównie ze względu na bliskość skoczni i domu. W końcu zdałem sobie jednak sprawę, że zabiera to dużo energii i nawet nie mam od kogo pożyczyć notatek, dlatego odłożyłem naukę na kilka lat.

 

źródło: dnevnik.si

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram