Jacob Tullin Thams – najwybitniejszy skoczek okresu międzywojnia

Jacob Tullin Thams, fot. Anders Beer Wilse / NasjonalbiblioteketPodczas gdy w ostatnich latach wszyscy żyjemy przede wszystkim zmaganiami w ramach Pucharu Świata, warto przypomnieć sobie czasy kiedy owego cyklu nie było. Istnieli jednak skoczkowie wyjątkowi, którzy w swoich czasach zachwycali narciarski świat, tak jak obecnie Peter Prevc. Dzisiaj przypada 118. rocznica urodzin jednego z najwybitniejszych – Jacoba Tullina Thamsa.

 

Podczas gdy skoki narciarskie dopiero zaczęły częściej pojawiać się w świadomości sportowych kibiców, 7 kwietnia 1898 roku w Oslo przyszedł na świat Jacob Tullin Thams. Już od najmłodszych lat zauważalne było jego zamiłowanie do sportu – początkowo do lekkoatletyki i piłki nożnej, później do narciarstwa. To właśnie on nieco ponad 20 lat później stał się pionierem w tej dyscyplinie sportu. Wraz z rozwojem swojego stylu zachwycał, szybując w powietrzu inaczej i odważniej niż rywale – ze znacznym wyłożeniem ciała na nartach i rękami ułożonymi wzdłuż tułowia. Udowodnił też, że można przekraczać kolejne bariery i przyciągać uwagę zwycięstwami… nie tylko na zimowych arenach. Ale po kolei.

Kolekcjonerska karta z paczki norweskich papierosów z lat 20' i 30' XX wieku, fot. Municipal Archives of Trondheim / CC BY 2.0
Kolekcjonerska karta z paczki norweskich papierosów z lat 20′ i 30′ XX wieku, fot. Municipal Archives of Trondheim / CC BY 2.0

W latach 20′ XX wieku, kiedy trudne było zorganizowanie międzynarodowych zawodów, które mogły zgromadzić wszystkich ówczesnych narciarzy skaczących na najwyższym światowym poziomie, w norweskiej kolebce skoków to właśnie on był uważany za jednego z najwybitniejszych. Pierwszą i od razu bardzo istotną próbą, w której Norweg mógł powalczyć ze światową czołówką, był Tydzień Sportów Zimowych we francuskim Chamonix-Mont-Blanc, później nazwany I Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi. Tam – 4 lutego 1924 roku na skoczni K-50 – Thams, skacząc dwukrotnie 49 metrów, sięgnął po złoty medal, zapisując się na stałe w historii skoków narciarskich jako pierwszy mistrz olimpijski. To właśnie wtedy rozpoczęło się pasmo sukcesów 26-letniego wówczas reprezentanta Norwegii.

Jego kolejnym wielkim osiągnięciem było wywalczenie tytułu mistrza świata podczas czempionatu w Lahti w 1926 roku. Tym samym na przestrzeni dwóch lat, zdobywając dwa najważniejsze narciarskie trofea, Jacob Tullin „Tulla” Thams bez żadnych wątpliwości znalazł się w gronie światowej czołówki, a przez wielu ówczesnych ekspertów był określany mianem najlepszego skoczka narciarskiego na świecie. Zawodnik klubu Idrettsforeningen Ready w MŚ w narciarstwie klasycznym wystartował później jeszcze tylko raz, pod koniec kariery w 1930 roku w rodzinnym Oslo. Zajął tam 10. lokatę.

Jako że w pierwszej połowie XX wieku, a szczególnie w okresie międzywojennym, najważniejszym ośrodkiem skoków narciarskich było wzgórze Holmenkollen w Oslo, to właśnie zawody tam rozgrywane były uznawane za jedne z najbardziej prestiżowych w narciarskim środowisku. Również i tam Thams w skokach nie miał sobie równych. W 1922 roku ustanowił rekord Holmenkollbakken, szybując 46 metrów, a w latach 1924-1927 deklasował rywali w konkursach skoków do kombinacji norweskiej, zdobywając nieco lekceważąco nazywany „Damenes Pokal” (Puchar Pań). Zmartwieniem wybitnego zawodnika mogło być to, że pierwsze mistrzostwa Norwegii obejmujące same skoki narciarskie rozegrano dopiero w 1933 roku, a wiodącą i najpoważniej traktowaną konkurencją była właśnie kombinacja norweska łącząca skoki i biegi. W związku z tym Thams, niebędący najlepszym biegaczem, jako lider zaliczał później spadek w klasyfikacji Pucharu Holmenkollen. Jego największym sukcesem było ostatecznie zajęcie 12. lokaty w zmaganiach dwuboistów w 1924 roku. Osiągnięcia znakomitego skoczka zostały jednak docenione przez norweskich działaczy i włodarzy obiektu w Oslo – w 1926 roku został odznaczony prestiżowym Medalem Holmenkollen.

Jacob Tullin Thams (w plastronie) po zdobyciu olimpijskiego złota w Chamonix, fot. Agence de presse Meurisse
Jacob Tullin Thams (w plastronie) po zdobyciu olimpijskiego złota w Chamonix, fot. Agence de presse Meurisse

Po wielu znakomitych rezultatach Thamsa nadszedł jednak bardziej pechowy okres. Był 18 lutego 1928 roku – wtedy to na Olympiaschanze K-66 w szwajcarskim Sankt Moritz trwał olimpijski konkurs skoków, w którym Norweg bronił złota wywalczonego przed czterema laty. W pierwszej serii oddał skok na 56,5 metra, a w drugiej, ze znacznie wyższego rozbiegu (wbrew protestom konkurencyjnych ekip), poszybował aż 73 metry (8,5 metra dalej od drugiego rezultatu konkursu), co wówczas było odległością niebotyczną, ponieważ właśnie tyle wynosił rekord świata należący  tym czasie do Kanadyjczyka Nelsa Nelsena. Thams nie zdołał jednak ustać swojej próby, na domiar złego nabawił się bolesnej kontuzji pleców, która w ostateczności zmusiła go w latach 30′ do zakończenia kariery skoczka narciarskiego.

Jak się okazuje, dla walecznego sportowca z Kraju Wikingów nie był to jednak koniec sportowych wyczynów. W związku z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiły mu skakanie, Thams zajął się… żeglarstwem. Ze względu na swoją sportową wszechstronność na sukcesy nie musiał czekać długo. Już w 1936 roku podczas letnich igrzysk olimpijskich w Berlinie wraz z kolegami z załogi zdobył srebrny medal w klasie 8mR, jednocześnie stając się drugim w historii sportowcem, który wywalczył olimpijskie krążki zarówno podczas zimowych, jak i letnich igrzysk olimpijskich.

Po bardzo bogatej i pełnej w sukcesy sportowej karierze Jacob Tullin Thams, będący też jednym z najwybitniejszych skoczków narciarskich pierwszej połowy XX wieku, zmarł 27 lipca 1954 roku w rodzinnym mieście – Oslo.

Sportowa biografia Jacoba Tullina Thamsa >>

 

źródło: informacja własna / nbl.snl.no / wyniki-skoki.hostingasp.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram