Roar Ljoekelsoey zasilił sztab szkoleniowy Niemców

Roar_Ljoekelsoey, fot. Alexander Nilssen (CC.BY.SA.2.0)Miniony sezon dobitnie pokazał, że niemieckim skokom potrzeba zmian. Powiew świeżości ma wnieść wzmocniony sztab szkoleniowy, do którego w maju dołączy były norweski skoczek, Roar Ljoekelsoey. Zespół Schustera został zasilony również przez światowej klasy byłych kombinatorów norweskich (rodaków Ljoekelsoeya): Jensa Deimela i Christiana Winklera.

 

Stephan Leyhe, fot. Julia Piątkowska
Stephan Leyhe, fot. Julia Piątkowska

Niemieccy skoczkowie w  ubiegłym sezonie nie zachwycali swoimi występami. Wyjątek stanowiły dwa zwycięstwa w konkursach drużynowych na początku sezonu oraz dobre, równe wyniki zeszłorocznego triumfatora Pucharu Świata, Severina Freunda. Mimo że dotychczasowi podstawowi skoczkowie reprezentacji (Andreas Wellinger, Andreas Wank, Richard Freitag) nie radzili sobie najlepiej, nadzieję na przyszłość dawały skoki Stephana Leyhe, który choć punktuje w PŚ dopiero od dwóch sezonów, w ostatnich miesiącach regularnie kwalifikował się do drugiej serii zawodów oraz stanowił mocny punt w konkursach drużynowych.

Obecny trener niemieckiego zespołu od Ljoekelsoeya oczekuje nowego spojrzenia na skoki, szczególnie w kwestiach techniki i sprzętu. Schuster liczy, że współpraca z Norwegiem pozwoli przenieść do niemieckiej kadry pewne elementy decydujące o sukcesach Norwegów w tej dyscyplinie. W minionym sezonie podopieczni Stoeckla stanowili bowiem najsilniejszą grupę skoczków na świecie – regularnie punktowali w konkursach PŚ, niejednokrotnie zajmując połowę lokat w pierwszej dziesiątce. Nic dziwnego – w końcu kolebką skoków narciarskich jest właśnie Norwegia.

Severin Freund, fot. Julia Piątkowska
Severin Freund, fot. Julia Piątkowska

Nowy sztab szkoleniowy chce położyć szczególny nacisk na rozwój potencjału Niemców w lotach narciarskich. W ostatnich kilku sezonach nasi zachodni sąsiedzi nie mogli pochwalić się wybitnym lotnikiem. Według Ljoekelsoeya przyczyną takiego stanu rzeczy są niedostateczne umiejętności kontrolowania sylwetki w locie oraz kwestia odpowiedniego wyjścia z progu. Norweg zakłada, że dzięki współpracy niemieccy skoczkowie docelowo będą oddawać skoki o długości co najmniej 230 metrów.

Świeżo upieczony asystent Schustera przyznaje, że dziwnym uczuciem wydaje mu się kibicowanie niemieckim skoczkom, którzy od lat konkurują z Norwegami, jednak zależy mu na tym, żeby współpraca zaowocowała sukcesami jego nowych podopiecznych. Ljoekelsoey deklaruje, że zamierza pozostać w Norwegii, zaś do Niemiec będzie przylatywał na zgrupowania kadry. Dotychczas Ljoekelsoey  pracował wraz z innym byłym norweskim skoczkiem, Haavardem Lie, w klubie Troenderhopp.

Były skoczek ma na swoim koncie liczne sukcesy, najważniejszym z nich jest indywidualne mistrzostwo świata w lotach zdobyte w 2004 r. i obronione w 2006 r. Takim samym wyczynem może pochwalić się tylko Sven Hannawald (mistrzostwo świata  w latach 2000 i 2002). Podczas trwającej 17 lat kariery Ljoekelsoey został ponadto: dwukrotnym medalistą olimpijskim, czterokrotnym medalistą mistrzostw świata, dwukrotnym mistrzem świata w lotach narciarskich w drużynie oraz zwycięzcą Turnieju Nordyckiego.

 

źródło: www.sport.de / www.aftenposten.no

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram