Janne Leskinen dla SP: „Praca Sekretarza Generalnego MŚ to wielki obraz złożony z tysięcy szczegółów”

Kompleks skoczni Salpausselka, skocznia HS-100 w środku (fot. Stanisław Okas)

Kompleks skoczni Salpausselka, skocznia HS-100 w środku (fot. Stanisław Okas)

Lahti_Salpausselkae_WC.2016_fot.Stanislaw.OkasW Finlandii sporty zimowe, a zwłaszcza skoki narciarskie powoli tracą renomę, którą cieszyły się w przeszłości. Kibiców na sportowych arenach zamiast przybywać, ubywa, jednak mimo to kolejny światowy czempionat odbędzie się właśnie w Lahti. O przygotowaniach i nadziejach związanych z mistrzostwami opowiedział nam ich Sekretarz Generalny, Janne Leskinen.

 

Janne Leskinen, który obecnie pełni funkcję Sekretarza Generalnego zbliżających się wielkimi krokami mistrzostw świata w Lahti, w przeszłości uprawiał narciarstwo alpejskie, jednak w seniorskich rozgrywkach nie odegrał znaczącej roli. Cenne krążki przywoził jedynie z mistrzowskich zmagań juniorów w 1988 (srebrny medal w gigancie) i 1990 roku (brązowy medal w kombinacji). Na pucharowym podium zawodów najwyższej rangi nie pojawił się ani razu, najwyżej uplasował się na 4. miejscu, jednak brak sukcesów nie przeszkodził mu w dalszej karierze, już niezwiązanej z występowaniem na sportowych arenach. Obecnie 44-letni Fin sprawuje funkcję Sekretarza Generalnego przyszłorocznych MŚ. W rozmowie ze SkokiPolska.pl opowiedział, na czym polega jego praca, zdradził, dlaczego nie zdecydowano się na powiększenie dużej skoczni Salpausselka oraz podzielił swoimi nadziejami związanymi z czempionatem.

 
Janne Ahonen, fot. Julia Piątkowska
Janne Ahonen, fot. Julia Piątkowska

Kasia Nowak: W minionym sezonie jeden z konkursów skoków w Lahti został odwołany ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Czy w związku z tym ponieśliście jakieś straty, zwłaszcza finansowe?

Janne Lesknen: Bezpośrednich strat finansowych nie było, ponieważ Fiński Związek Narciarski zabezpieczył prawa do telewizyjnych transmisji. Poza tym konkurs skoczków był tylko jednym z 11 wydarzeń rozegranych w czasie weekendu, a niezależnie od jego odwołania bilety zostały sprzedane w takiej samej ilości.

 

Podczas poprzedzających mistrzostwa świata Lahti Ski Games 2016 nie udało się Wam sprzedaż wszystkich biletów. Czy w związku z tym nie obawiacie się o niską frekwencję na trybunach podczas światowego czempionatu?

To prawda, że w ostatnich 2-3 latach liczba sprzedanych wejściówek spada, jednak ciężko pracujemy nad rozwojem wydarzeń w taki sposób, by osiągnąć nowe standardy zarówno pod względem sportowym, jak i obsługi kibiców. Jesteśmy pewni, że wyjątkowość mistrzostw świata pozwoli nam osiągnąć cel w postaci sprzedaży 250 tysięcy biletów. Na chwilę obecną wykupiono ponad 30 tysięcy wejściówek. To więcej niż sprzedali organizatorzy mistrzostw w Falun w analogicznym okresie.

 

Jak duże wydatki wiązały się z organizację MŚ w Lahti i ile jeszcze będzie trzeba na nie wydać w najbliższym czasie, do lutego 2017?

Cały budżet mistrzostw wynosi około 21 milionów euro. Na ten moment wydaliśmy mniej niż połowę tej kwoty. To normalna sytuacja, ponieważ koszty będą rosnąć od jesieni 2016 aż do samego czempionatu. 

 
Przebudowa kompleksu Salpausselkae w Lahti (październik 2015), fot. Stanisław Okas
Przebudowa kompleksu Salpausselkae w Lahti (październik 2015), fot. Stanisław Okas

Które areny przyszłorocznych MŚ musieliście przebudować przed czempionatem? Nie zdecydowaliście się na powiększenie punktu K i rozmiaru (HS) dużej skoczni w Lahti – dlaczego?

Wybudowaliśmy zupełnie nowy stadion dla biegaczy narciarskich, a inne obiekty zostały odpowiednio zmodernizowane, by spełniały nowoczesne standardy. Tak było również ze skoczniami w Lahti, zarówno ze średnią (HS-100), jak i dużą (HS-130). Co do większego obiektu – życzeniem wielu ekspertów było, by profil skoczni pozostał niezmieniony, dlatego tak się właśnie stało.

 

Ilu sportowców spodziewacie się w czasie mistrzostw?

Około 700 zawodników z ponad 60 krajów (w Predazzo w 2013 roku wystąpiło 721 reprezentantów z 58 krajów, dwa lata później w Falun państw było dokładnie 60 – przyp.red.).

 

Porozmawiajmy o medalach. Jaka liczba krążków byłaby dla Finów satysfakcjonująca?

Dla mnie osobiście najistotniejsze jest, by każdego dnia nasi sportowcy mieli medalowe szanse, ponieważ to wzbudzi zainteresowanie publiczności. Ostatecznie myślę, że gdyby Finowie wywalczyli 2-4 krążki, wszyscy byliby zadowoleni.

 

Na koniec – jakie obowiązki wiążą się z pełnieniem funkcji Sekretarza Generalnego mistrzostw świata?

Podstawowym zadaniem jest czuwanie nad tym, by spełnione zostały wszystkie warunki Międzynarodowej Federacji Narciarskiej związane z organizacją zawodów, a także sprawy marketingowe czy dbanie o zapewnienie praw do transmisji telewizyjnych. Oczywiście zajmuję się także koordynowaniem działań zespołu, który tworzy ogólny plan i strategię mistrzostw. Tak naprawdę moja praca przypomina wielki obraz złożony z tysięcy drobnych szczegółów.

 

rozmawiała Kasia Nowak

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram