Niemcy przygotowują się do sezonu, znaczenie ma nawet… sposób mycia zębów

Niemcy_Klingenthal.2015_Wellinger.Freitag.Freund.Wank_fot.Julia.PiatkowskaPierwsze treningi niemieccy skoczkowie odbyli na początku maja w Monachium, a w ich czasie skupili się na wzmacnianiu i stabilizacji mięśni. Następnie kadry męska i żeńska udały się na zgrupowanie do Sonthofen w Bawarii, jednak pierwsze skoki oddadzą dopiero pod koniec maja w Oberstdorfie. Szczegóły przygotowań do nadchodzącego sezonu zdradził Richard Freitag.

 

Trening koordynacji, skoki pod koniec maja

Richard Freitag, fot. SkokiPolska.pl
Richard Freitag, fot. SkokiPolska.pl

Do czasu oddania pierwszych prób na skoczni Niemcy pracują nad aspektami psychofizycznymi: głównie poprzez trening oparty na metodzie Life Kinetik. Z założenia tego typu ćwiczenia mają pomóc zawodnikom skoordynować działania obu półkul mózgowych, co w konsekwencji prowadzi do lepszej kontroli nad ciałem oraz ułatwia przekraczanie granic możliwość swojego organizmu. – Zęby zawsze myje się prawą ręką. Naszym zadaniem podczas takiego treningu jest przełożenie szczoteczki do lewej ręki, umycie zębów z zamkniętymi oczami i jednoczesne zataczanie kółek nogą. Sportowcy uwielbiają przekraczać granice i naprawdę sprawia nam dużą przyjemność, gdy potrafimy zrobić coś trudniejszego niż dotychczas – tłumaczył Richard Freitag na łamach portalu stimme.de.

Niemcy z medalami konkursu drużyn mieszanych MŚ w Falun (Vogt, Althaus, Freund, Freitag, fot Julia Piątkowska)
Niemcy z medalami konkursu drużyn mieszanych MŚ w Falun (Vogt, Althaus, Freund, Freitag), fot Julia Piątkowska)

Skoczek przyznał, że lepiej czuje się, trenując na skoczni, jednak zdaje sobie sprawę, że ćwiczenia, które kadra wykonuje przed zgrupowaniem w Oberstdorfie, są równie ważne jak same skoki. – W trakcie ostatniego sezonu byliśmy w domu dłużej jedynie w Boże Narodzenie, poza tym średnio dwa dni w tygodniu udawało nam się spędzać we własnych czterech ścianach. Pokazuje to, że podczas sezonu praktycznie nie ma czasu, żeby skupić się na budowaniu kondycji, koordynacji i równowagi. Z drugiej strony od pierwszego do ostatniego konkursu musimy być w jak najlepszej dyspozycji – powiedział pięciokrotny zwycięzca zwodów z cyklu PŚ. Dlatego kwiecień, maj i początek czerwca to dla skoczków najlepszy moment na pracę nad kondycją, wytrzymałością i siłą, a także pora, aby odpocząć od samych skoków i związanego z nimi stresu. – W świecie sportu to proste: jeśli nie masz siły, nie możesz posuwać się do przodu w tym, co robisz – skwitował zawodnik klubu SG Nickelhuette-Aue, podkreślając jednocześnie że równie istotną rolę w przygotowaniach do nowego sezonu odgrywa psychika. – Głowa to kluczowa kwestia w sporcie, tam się wszystko zaczyna. Psychika może cię napędzać do działania, ale z drugiej strony może stanąć na Twojej drodze do sukcesu. Jednak jest to sprawa bardzo indywidualna dla każdego sportowca. Sam mam jeszcze pewne zaległości w tej materii, nad którymi muszę popracować. Nie jestem jednak człowiekiem, który przesiaduje na kozetce u psychologa. To nie działa w moim przypadku – zdradził.

 

Początki niemiecko-norweskiej współpracy

Roar Ljoekelsoey, fot. Alexander Nilssen, CC.BY.SA.2.0
Roar Ljoekelsoey, fot. Alexander Nilssen, CC.BY.SA.2.0

W kwietniu do sztabu szkoleniowego Niemców dołączył były norweski skoczek Roar Lioekelsoey. Sprowadzenie Norwega ma wnieść do kadry naszych zachodnich sąsiadów nowe impulsy po ostatnim, średnio udanym w ich wykonaniu sezonie. Po pierwszych spotkaniach z Norwegiem Freitag zauważa potrzebę dopracowania komunikacji między Lioekelsoeyem a sportowcami. Porozumiewają się z nim głównie w języku angielskim, co stanowi pewną nowość, ale zawodnicy już teraz zauważają jednak pozytywne elementy tej współpracy. – Dzięki nowemu członkowi sztabu mamy unikalną okazję wglądu do tego, jak wyglądają treningi Norwegów. Widzimy, że ich przygotowania nie różnią się wiele od naszych, a mimo to ich drużyna była niemal niepokonana zeszłej zimy. Możemy się bardzo wiele nauczyć od Roara – przyznał 9. zawodnik klasyfikacji generalnej minionego sezonu.

 

Reakcje na zmiany w PŚ

Skocznia Rukatunturi, fot. Julia Piątkowska
Skocznia Rukatunturi, fot. Julia Piątkowska

Sportowca smuci usunięcie konkursów w Kuusamo z kalendarza PŚ. – Na tamtejszej skoczni warunki zawsze są trudne: wysoko, zimno i wietrznie. Skakanie tam jest wyzwaniem i podoba mi się, że rozpoczynamy sezonu w taki wymagający sposób, jednak Międzynarodowa Federacja Narciarska i organizatorzy są innego zdania. Z drugiej strony nie kryję zadowolenia z faktu, że sezon 2016/2017 wystartuje wraz z zawodami w Klingenthal. W zeszłym roku, mimo trudnych warunków, konkurs na Vogtland-Arena odbył się i muszę przyznać, że skakanie na obiekcie leżącym tak blisko mojego rodzinnego domu jest najlepszą rzeczą, jaka mogła mi się przydarzyć [Niemcy wygrali wtedy konkurs drużynowy inaugurujący sezon 2015/2016 – przyp. red.] – zdradza 24-latek z Erlabrunn.

Gregor Schlierenzauer, fot. Julia Piątkowska
Gregor Schlierenzauer, fot. Julia Piątkowska

Zapytany o możliwość powrotu Gregora Schlierenzaurea na skocznię, odpowiedział: – Jestem przekonany, że wróci. To nie jest człowiek, który się poddaje. Nie ma takiej możliwości żeby ze swoim doświadczeniem w końcu nie osiągnął wyznaczonego celu. Nie ośmieliłbym się oceniać jego decyzji o zawieszeniu kariery, ale z pewnością zasługuje na szacunek. Przyznanie się do konieczności zrobienia kroku w tył wymaga odwagi. Mnie nie przyszłoby to łatwo.

 

źródło: stimme.de

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram