Treningowy mecz austriackich skoczków (fot. Julia Piątkowska)Trwające Mistrzostwa Europy w piłce nożnej są istotnym wydarzeniem sportowym także dla wielu kibiców skoków narciarskich. Reprezentacja Polski pod wodzą trenera Adama Nawałki radzi sobie naprawdę dobrze, a naszych piłkarzy dopingują także nasi skoczkowie. Z tej okazji zapraszamy na przegląd piłkarskich akcentów w świecie skoków narciarskich.

 

Piłka nożna to jeden z najpopularniejszych sportów w Europie. Chyba nie ma osoby, która kiedyś nie próbowała w nim swoich sił i do tego grona zaliczają się oczywiście także skoczkowie narciarscy, którzy nie tylko urozmaicają swój trening zajęciami z futbolówką, ale także zajmują się piłką nożną na poważnie.

 

Wirkola piłkarskim mistrzem, Żyła wiślańskim snajperem

Bjoern Wirkola, fot. Billedbladet NA / Klaeboe Riksarkivet National Archives of Norway
Bjoern Wirkola, fot. Billedbladet NA / Klaeboe Riksarkivet National Archives of Norway

Przed laty sportowcy dość często zajmowali się wieloma dyscyplinami sportowymi. Rozwój młodego zawodnika postępował równoległe zarówno w konkurencjach zimowych, jak i letnich, w związku czym niejednokrotnie obiecujący młodzieniec zimą zajmował się skokami, a latem brał udział w meczach piłki nożnej. Najlepszym tego przykładem jest choćby mistrz świata i triumfator prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni – Bjoern Wirkola. Utytułowany Norweg po zakończeniu kariery skoczka zajął się futbolem. I radził sobie naprawdę dobrze. W 1971 roku wraz z klubem Rosenborg BK Trondheim zdobył mistrzostwo oraz Puchar Norwegii będąc jednym z najlepszych strzelców swojego zespołu. Wirkola był pod tym względem zawodnikiem wyjątkowym, potrafiącym odnaleźć się w profesjonalnym sporcie zarówno w jego zimowej, jak i letniej odsłonie.

Piotr Żyła, fot. Bartosz Leja
Piotr Żyła, fot. Bartosz Leja

Okazuje się, że w rywalizacji piłkarskiej na mniejszą skalę brał udział także… Piotr Żyła. Aktualny reprezentant polskiej kadry narodowej skoczków narciarskich przed paroma laty brał udział w lokalnych wiślańskich rozgrywkach „ligi szóstek” startując w drużynie Głębce Karolowy Dwór. Podobnie jak na skoczni, Żyła nie był tylko i wyłącznie statystą – w meczach licznie trafiał do siatki rywali, a konkurenci chwalili jego wysokie umiejętności techniczne. Wiślanin musiał jednak zaprzestać częstych występów piłkarskich na skutek decyzji trenerów, którzy zbyt wysoko ocenili ryzyko kontuzji jednego z najlepszych polskich skoczków narciarskich. Teraz poza rekreacyjnym zajmowaniem się futbolem, sympatycznemu 29-latkowi pozostało kibicowanie biało-czerwonym podczas mistrzostw Europy. Warto dodać, że w wiślańskiej „lidze szóstek” wciąż występują znani przede wszystkim z krajowych aren skoczkowie, m.in.: Artur Kukuła, Tomisław Tajner i Rafał Śliż.

 

Austriacy, Niemcy oraz… skoczkinie narciarskie

Spore znaczenie futbol ma także dla Austriaków. W kraju, w którym od kilku lat reprezentacja piłkarska ma coraz większe międzynarodowe aspiracje, trening z piłką stanowi niemałą część przygotowania do startów na skoczni. Pełni też funkcję motywacyjną i scala drużynę stwarzając możliwości do rozwoju koordynacji i wzajemnej współpracy. Najlepszym tego dowodem był trening austriackiej kadry skoczków na lokalnym boisku już po zakończeniu Letniej Grand Prix w Wiśle w 2014 roku. Podopieczni trenera Heinza Kuttina wraz ze sztabem szkoleniowym rozegrali wówczas mecz piłkarski. Na murawie brylowali m.in. Gregor Schlierenzauer, Thomas Diethart i Andreas Kofler.

 

Okazuje się, że na poważnie piłką nożna zajmuje się jedna z najlepszych skoczkiń narciarskich w historii, Austriaczka Daniela Iraschko-Stolz. Medalista olimpijska i mistrzyni świata ma za sobą liczne starty w żeńskiej drużynie klubu Wacker Innsbruck na pozycji bramkarza oraz pomocnika. 32-letnia sportsmenka brała udział w kobiecych rozgrywkach najwyższej rangi w Austrii.

Swego rodzaju tradycją jest z kolei mecz piłki nożnej przed zawodami Letniej Grand Prix w niemieckim Hinterzarten. Na murawie mierzą się wówczas: międzynarodowa reprezentacja skoczków oraz profesjonalni piłkarze miejscowego klubu SC Hinterzarten. Po zakończeniu regulaminowego czasu gry na boisku rozgrywany jest konkurs rzutów karnych, w którym udział biorą zarówno skoczkowie, jak i skoczkinie. W dotychczasowej futbolowej rywalizacji w tym uroczym szwarcwaldzkim miasteczku brali udział m.in. Andreas Widhoelzl, Łukasz Kruczek, Stefan Horngacher, Severin Freund, czy Carina Vogt.

 

Małysz też grał w piłkę, razem z Hannawaldem

Adam Małysz, fot. SkokiPolska.pl
Adam Małysz, fot. SkokiPolska.pl

Wśród skoczków narciarskich, którzy w swoim sportowym życiu mieli epizody związane z piłką nożną nie mogło oczywiście zabraknąć Adama Małysza. Nasz najbardziej (obok Kamila Stocha) utytułowany skoczek jeszcze za najlepszych lat swojej kariery był inicjatorem meczów piłkarskich, w których brali udział także inne gwiazdy narciarstwa, jak choćby Sven Hannawald, Martin Schmitt, Simon Ammann, czy Matti Hautamaeki. W jednym z takich przedsięwzięć, w maju 2003 roku, międzynarodowa drużyna skoczków pokonała Reprezentację Artystów Polskich 2:1 po golach Michaela Uhrmanna i Roberta Kranjca. Po porażce w 2004 r. 2:4 (trafienia Pinzaniego i Małysza), skoczkowie wzięli rewanż już rok później – wówczas pokonali artystów 1:0, a bramkę ponownie strzelił wówczas Kranjec.

Podczas jednego z takich spotkań, sam „Orzeł z Wisły” powiedział: – W dzieciństwie trenowałem piłkę w klubie KS Wisła, ale w pewnym momencie musiałem wybrać: futbol albo skoki. No i wiadomo co wybrałem.

UEFA EURO 2016
UEFA EURO 2016

W ostatnich dniach Małysz aktywnie komentuje wyniki EURO 2016 za pośrednictwem swojego oficjalnego profilu na Facebooku. Były skoczek jest także autorem felietonu, który ukazał się na łamach „Przeglądu Sportowego” jeszcze przed grupowym meczem Polaków z Ukrainą. – Do pana Nawałki mam wielki szacunek, bo stworzył drużynę przez duże D. (…) Pokazują wielkie serce do walki, nie odpuszczają, idą za sobą w ogień. Na taką drużynę czekałem. Zresztą pewnie nie tylko ja. A jeśli ktoś nadal myśli, że nakładam dodatkową presję, szybko wyjaśnię: nie można zawsze wygrywać, ale zawsze można dać z siebie wszystko – pisze Małysz i dodaje: – „Moje” skoki i piłka nożna to całkiem różne dyscypliny, a jednak mają trochę wspólnego. Wiecie dlaczego ludzie tak chętnie uczestniczą w tych widowiskach? Moim zdaniem przyczyna jest prosta – wszystko dzieje się w jednym miejscu. Tu ludzie widzą walkę od początku do końca, a nie tylko jej urywki.

Felieton Adama Małysza o EURO 2016 przeczytacie na stronie „Przeglądu Sportowego” >>>

 

To oczywiście tylko kilka z licznych piłkarskich akcentów, jakie pojawiają się w skokach. Poniżej możecie zobaczyć nieco więcej kibiców wśród skoczków narciarskich.

 

 

 

 

 

 

źródło: informacja własna / Przegląd Sportowy / Facebook.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram