Kontuzja Tande poważniejsza, Norwega czeka przerwa w letnich startach

Daniel-Andre Tande, fot. Julia PiątkowskaLato to jedyny okres, w którym skoczkowie mogą intensywnie pracować nad kondycją oraz techniką. Podczas zimowych zmagań nie ma wiele czasu na wyczerpujące treningi. Letnie szlifowanie formy dało się we znaki już kilku zawodnikom. Jak donoszą norweskie media, również Daniel-Andre Tande będzie musiał pauzować przez prawie 2 miesiące.

 

Na początku lipca pojawiły się pierwsze informacje na temat problemów zdrowotnych norweskiego skoczka. Utrzymujące się od dłuższego czasu i przybierające na sile bóle kości piszczelowych zaniepokoiły nie tylko samego zawodnika, ale również szkoleniowca kadry, Alexandra Stoeckla. Po tym, jak w czerwcu Kenneth Gangnes doznał po raz trzeci zerwania więzadła krzyżowego, 42-letni trener zwraca szczególną uwagę na nawet najmniejsze negatywne sygnały na temat zdrowia swoich podopiecznych. Tande został poddany badaniom mającym zdiagnozować przyczyny nękających go dolegliwości. Rezonans magnetyczny wykazał przeciążenia w nogach zawodnika, które niezdiagnozowane w porę, mogłyby prowadzić do niebezpiecznego przeciążeniowego złamania nogi. Warto dodać, że wcześniej zawodnik przeszedł zapalenie okostnej. Norwega czeka co najmniej 6-tygodniowa przerwa od oddawania skoków oraz od treningów siłowych.

Najważniejsze teraz jest skupienie się na innych możliwościach treningu, mniej obciążających nogi. Muszę nauczyć się słuchać mojego organizmu i dać mu odpocząć, kiedy czuję, że jest przeciążony. Teraz wiem, że nie powinienem trenować za wszelka cenę i ponad siły. Nie rezygnuję jednak całkowicie z treningów. Skupiam się na mniej forsownych ćwiczeniach poprawiających elastyczność ciała. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba działać i dawać z siebie wszystko w każdej sytuacji – powiedział siódmy skoczek Pucharu Świata w ubiegłym sezonie.

Odpoczynek od wyczerpujących treningów daje już pierwsze efekty. Każdego dnia czuję mniejszy ból w łydkach, ale nie mam nic przeciwko, żeby jeszcze kilka dnia poleniuchować na kanapie – dodał 22-letni skoczek, którego, mimo problemów zdrowotnych, nie opuszcza dobry humor.

Będę musiał odpuścić sobie część sezonu letniego, ale myślę, że lepiej pauzować latem niż zimą – swój stan zdrowia skomentował zwycięzca ubiegłorocznego konkursu w Klingenthal. Tande ma uzasadnione nadzieje na sukcesy w nadchodzącym sezonie – zeszła zima należała do najbardziej udanych w jego karierze: odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata, zdobył drużynowy złoty medal mistrzostw świata w lotach narciarskich, dwukrotnie poprawiał swój rekord życiowy w długości lotu (242 metry w Vikersund). Po tym, jak poważna kontuzja wykluczyła z rywalizacji na niemal cały przyszły sezon dotychczasowego lidera Norwegów, Kennnetha Gengnesa, to właśnie Tande, obok Johanna Andre Forfanga, jest stawiany w gronie pretendentów do objęcia pozycji lidera norweskiej kadry.

Nie tylko Tande i Gangnes padli ofiarami kontuzji podczas przygotowań do nadchodzącego sezonu. Również doświadczony Rune Velta ucierpiał podczas treningów tego lata. Z powodu dolegliwości ze strony zwichniętych palców jego występy w otwierających letnie zmagania konkursach w Courchevel stoją pod znakiem zapytania. Najlepsi reprezentanci Norwegii pojawią się jednak na skoczni dopiero podczas konkursów w Wiśle. Tande dołączy do swoich kolegów najwcześniej pod koniec sierpnia – podczas LGP w Hakubie, choć nie jest to jeszcze pewne. Sztab szkoleniowy na czele z Alexandrem Stoecklem uspokaja, że skoczek powinien być w pełni gotowy do startów w otwierających sezon zimowych zmaganiach w fińskiej Ruce.

 

źródło: nrk.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram