Norwegowie wystartują w Wiśle najmocniejszym składem

Johann Andre Forfang, fot. Martyna OsuchowskaPo inauguracji cyklu LGP we Francji, w której na starcie pojawiła się norweska kadra B, trener Alexander Stoeckl postanowił zabrać do Wisły swoich aktualnie najmocniejszych (i dyspozycyjnych) podopiecznych. Pod nieobecność kontuzjowanych gwiazd (Tande i Gangnesa), na skoczni im. Adama Małysza zaprezentuj się m.in. Forfang i Fannemel.

 
Andreas Stjernen, fot. Katarzyna Służewska
Andreas Stjernen, fot. Katarzyna Służewska

Już letnie przygotowania przysporzyły trenerowi Stoecklowi sporego bólu głowy. Poważnej kontuzji kolana nabawił się Kenneth Gangnes, kłopotliwych urazów doznali także Daniel-Andre Tande oraz Rune Velta. W związku z tym w konkursach FIS Grand Prix w Wiśle Malince zaprezentuje się nieco zmieniony skład ekipy Wikingów. Mimo problemów, szkoleniowiec chce do Polski zabrać swoich najmocniejszych podopiecznych, którzy nie zmagają się z dolegliwościami zdrowotnymi.

Pewni udziału w drugim etapie LGP są już: Anders Fannemel, Johann Andre Forfang, Andreas Stjernen i Joachim Hauer. Do składu powinien także dołączyć Tom Hilde, możliwe także, że Stoeckl zaufa jednemu z podopiecznych Thomasa Lobbena z kadry B, którzy zainaugurowali sezon w Courchevel. Przypomnijmy, że we Francji reprezentantami Norwegii byli: Rune Velta, Robert Johansson, Joacim Oedegaard Bjoereng i Halvor Egner Granerud. Tym samym drużyna pod wodzą austriackiego szkoleniowca najprawdopodobniej wykorzysta 6-osobową kwotę startową, która przysługuje jej w pierwszym periodzie sezonu 2016/2017.

Aleksander Stoeckl, fot. Bartosz Leja
Aleksander Stoeckl, fot. Bartosz Leja

Niedawno Alexander Stoeckl odniósł się także do licznych kontuzji, które przydarzyły się jego zawodnikom. – Nie uważam, żeby urazy były wynikiem naszego treningu. To zupełny przypadek, że wydarzyło się to równocześnie. Nie można porównywać kontuzji Kennetha, Daniela i Rune, są to trzy zupełnie różne uszkodzenia, nie można ich ze sobą wiązać – podkreślił 42-latek i dodał: – Poważne obrażenia ma Gangnes, dla Tande to krótki, sześciotygodniowy etap, a uraz Velty jest drobny, szybko minie.

Jak przyznał doświadczony trener, nie przejmuje się przesadnie kontuzjami, a także tym, że norweski zespół w ostatnich miesiącach i latach opuściło wielu doświadczonych zawodników. – Wszystko okaże się gdy nadejdzie zima. Nie myślę o tym teraz zbyt dużo, jestem przyzwyczajony do tego, że niektórzy ludzie odchodzą. Wiem, że mamy wystarczająco dużo skoczków gotowych do przyspieszenia, mam nadzieję, że dołączy do nas ktoś z kadry B.

 

źródło: nettavisen.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram