Kevin Bickner po Einsiedeln: „Będę zadowolony, jeśli osiągnę podobny rezultat zimą”

Kevin Bickner, fot. Julia PiątkowskaStany Zjednoczone nigdy nie były wielką potęgą w skokach narciarskich. Tym bardziej Amerykanów cieszą nawet drobne sukcesy ich reprezentantów. I choć w konkursie FIS Grand Prix w Einsiedeln wystąpił tylko jeden reprezentant USA Nordic, to miejsce wśród najlepszej dziesiątki zawodników, które uzyskał, na długo zapisze się w pamięci kibiców zza oceanu.

 

W konkursie, który odbył się na skoczni HS-117 (K-105) w szwajcarskim Einsiedeln, Kevin Bickner po skokach na 111,5 m i 114,5 m zajął ostatecznie wysoką ósmą lokatę. Jak dotąd, jest to najlepszy wynik młodego Amerykanina w zawodach najwyższej rangi.

– Zdawałem sobie sprawę, że jeśli wykonam skok na miarę tych, które oddawałam w ostatnich tygodniach, to uzyskam przyzwoity wynik. Z drugiej strony, nie oczekiwałem, że stanie się to tak szybko i na zawodach tak wysokiej rangi. To ósme miejsce podbudowuje moją sportową pewność siebie, tym bardziej, że w Einsiedeln moja forma była dobra, jednak nie szczytowa – swój występ w Szwajcarii skomentował Bickner.

Uzyskanie przez 19-latka lokaty w pierwszej dziesiątce zmagań rangi FIS Grand Prix lub Pucharu Świata to nie lada wyczyn w historii amerykańskich skoków. Ostatni raz pochodzący z zza oceanu skoczek dokonał podobnej rzeczy 14 lat temu – w 2002 r. Clint Jones zajął drugą lokatę w zawodach LGP w Innsbrucku. Amerykańskie media podkreślają, że wyczyn Bicknera ma szczególny wymiar, bo rywalizował z bardzo dobrze dysponowaną światową czołówką zawodników.

Sam skoczek odnosi się do swojego sukcesu z dystansem, tłumacząc, że letnie zmagania mają inną wartość. – Czuję, że moja lokata z Einsiedeln to ważne osiągnięcie, jednak nie jest to jakiś przełom. Wciąż mamy lato. Będę zadowolony, jeśli uda mi się osiągnąć podobny rezultat podczas zmagań zimą – powiedział zawodnik ze Stanów Zjednoczonych naszemu portalowi.

Dobra dyspozycja Bicknera to nie kwestia przypadku. Podczas krajowych mistrzostw, które odbyły się ponad tydzień temu na obiekcie olimpijskim HS-134 w Park City, Amerykanin zajął drugą lokatę, tuż za 21-letnim Willem Rhoadsem. W niedawno udzielonym wywiadzie skoczek powiedział, że zależy mu na popularyzowaniu skoków w swojej ojczyźnie. Dobre występy w zawodach światowej rangi mają być jednym ze sposobów na zachęcenie większej liczby młodych rodaków do uprawniania tej dyscypliny sportu.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że do Szwajcarii zawitał również inny reprezentant Stanów Zjednoczonych, Mike Glasder, jednak nie zdołał nie przebrnąć kwalifikacji.

 

Magdalena Janeczko,
źródła: informacja własna / nordic.usskiteam.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram