Alexander Stoeckl o składzie na Kuusamo oraz… nowych norweskich butach

Alexander Stoeckl (fot. Julia Piątkowska)

Alexander Stoeckl (fot. Julia Piątkowska)

Alexander Stoeckl, fot. Julia PiątkowskaTrener Norwegów jeszcze latem musiał się pogodzić z poważną kontuzją swojego najmocniejszego podopiecznego, Kennetha Gangnesa. Teraz Alexander Stoeckl już myśli o inauguracji zimowego sezonu w Kuusamo. Wybrał już nawet sześciu zawodników, którzy zaprezentują się na Rukatunturi. Przyznaje też, że norwescy skoczkowie przetestowali… innowacyjne obuwie.

 

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przed pierwszymi konkursami Pucharu Świata, norwescy zawodnicy oddadzą skoki w zimowych warunkach. Mowa tutaj nie tylko o rozbiegu z torami lodowymi, ale także o pokrytym śniegiem zeskokiem. Najprawdopodobniej skocznie już w nadchodzących dniach uda się przygotować włodarzom w Vikersund oraz Lillehammer. – Wolelibyśmy skocznię w Vikersund. Ten obiekt jest nieco trudniejszy i byłaby to dla nas zaleta przed inauguracją w Kuusamo – ocenił Stoeckl w rozmowie z portalem bygdeposten.no.

Aktualnie kadra skoczków z kraju Wikingów przebywa na ostatnim wspólnym przedsezonowym „odpoczynku” w hiszpańskiej Fuerteventurze, jednak 42-letni szkoleniowiec już snuje konkretne plany dotyczące składu prowadzonej przez siebie ekipy na zawody w Finlandii. Pewni występu mogą już być skoczkowie kadry A, czyli: Johann Andre Forfang, Daniel Andre Tande, Anders Fannemel, Andreas Stjernen oraz Joachim Hauer. Dodatkowo zdaniem Austriaka na dołączenie do drużyny zasłużył Joacim Oedegaard Bjoereng, który wywalczył dla Norwegów dodatkowe miejsce w składzie. W związku z tym, że „Wikingowie”, podobnie jak Niemcy i Polacy, posiadają pełną kwotę startową na pierwszy period sezonu, nazwisko ostatniego, siódmego skoczka, Stoeckl poda dopiero po konsultacji z trenerami drugiej grupy szkoleniowej (Lobbenem, Myrdalem i Stensrudem).

Podczas odpoczynku na hiszpańskiej wyspie, Norwegowie nie tylko wypoczywają, ale także na spokojnie szlifują ostatnie elementy przed rozpoczęciem zimy. – Mamy tutaj odpowiednie warunki do ćwiczeń fizycznych i technicznych, nie ma zakłóceń. Mamy tutaj ciszę i spokój, możemy dyskutować i planować sezon. To dobrze, że zażyjemy trochę słońca w organizmie przed zimą – przyznał Alexander Stoeckl.

Jak się okazuje, trener norweskiej kadry, podobnie jak w poprzednich sezonach zdradził, że podczas letnich przygotowań jego ekipie udało się przetestować… wyjątkowe buty narciarskie wykonane z włókna węglowego, które mogą zapewnić Norwegom pewną przewagę. – Dokonaliśmy w nich pewnych zmian, które przetestował Fredrik Bjerkeengen. Mamy na to pomysł, jednak trudno jest zbudować idealny but, to długi proces – mówi tajemniczo. Zapytany jednak, czy dzięki nowemu sprzętowi jego podopiecznym uda się przeskakiwać rywali o kilka metrów, odparł: – Taki scenariusz to sen, nie sądzę, aby dzięki nim uzyskiwać pięć metrów więcej niż inni.

 

źródło: bygdeposten.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram