Schlierenzauer wrócił na skocznię, w poniedziałek spotka się z przedstawicielami mediów!

Gregor Schlierenzauer, fot. Bartosz LejaChoć całkiem niedawno Austriacy zapewniali, że w 2016 roku Gregor Schlierenzauer na pewno nie pojawi się w żadnym oficjalnym konkursie pod egidą FIS, to dziś, po 10 miesiącach rozłąki ze skokami, 26-latek oddał pierwsze próby na obiekcie HS-94 w Hinzenbach. Dalsze losy Tyrolczyka zostaną ujawnione w poniedziałek, kiedy to odbędzie się specjalna konferencja prasowa.

 

Heinz Kuttin, fot. Bartosz Leja
Heinz Kuttin, fot. Bartosz Leja

W styczniu 2016 roku, we własne urodziny, Gregor Schlierenzauer ogłosił, że na nieokreślony czas rozstaje się ze światem skoków narciarskich ze względu na sportowe wypalenie. Aż do teraz o Austriaku informacji było raczej niewiele, nie licząc tej o sensacyjnej kontuzji kolana, której nabawił się w marcu w czasie ekstremalnych wakacyjnych rozrywek. Wtedy to okazało się, że zerwał więzadło krzyżowe i powrót na skocznię, chcąc nie chcąc, musiał odłożyć na później. Na oficjalnych spotkaniach bywał rzadko, od czasu do czasu informując kibiców o postępach w rehabilitacji za pośrednictwem swojego bloga. Teraz przyszedł czas, by ponownie zmierzyć się ze środowiskiem mediów i kibiców, bowiem dziś Schlierenzauer oddał pierwsze skoki po ponad dziesięciomiesięcznej przerwie, czyli, jak wyliczyli dziennikarze portalu krone.at, 312 dniach. 

Andreas Goldberger, fot. Julia Piątkowska
Andreas Goldberger, fot. Julia Piątkowska

Areną, która stała się świadkiem treningowego powrotu 53-krotnego zwycięzcy zawodów PŚ, jest obiekt położony w Hinzenbach, a pierwsze skoki oznaczają tylko jedno – konieczność powrotu także na pierwsze strony gazet. Dlatego też, by wyjaśnić okoliczności powrotu do sportu na wyczynowym poziomie, w poniedziałek w Seefeld podopieczny Kuttina pojawi się na specjalnej konferencji prasowej, w której udział wezmą także wspomniany Heinz Kuttin, pod okiem którego 26-latek trenował na Aigner Schanze, Stefan Kraft oraz Peter Schröcksnadel, prezes Austriackiego Związku Narciarskiego (OESV). Jak przyznał były skoczek, Andreas Goldberger, zawodnik o klasie Schlierenzauera potrzebuje ok. 50 skoków, by móc spokojnie rywalizować, stąd prawdopodobnie jeszcze w nadchodzącym sezonie zobaczymy Austriaka w zawodach najwyższej rangi. Emocje na razie ukrywa Heinz Kuttin, zaznaczając, że przed obecnym wicemistrzem świata z dużej skoczni w Falun jeszcze długa droga. 

Gregor Schlierenzauer, fot. Julia Piątkowska
Gregor Schlierenzauer, fot. Julia Piątkowska

Rodzime media donoszą, że powrót do treningu miał na celu sprawdzenie, czy kontuzjowane kolano na nowo jest w stanie wytrzymać obciążenia. Co ciekawe, głośno mówi się także o nowej osobie w otoczeniu Schlierenzauera – mieszkaniec Innsbrucka prawdopodobnie zmienił menadżera sportowego – jego wuja, Markusa Procka, zastąpił Hubert Neuper, dyrektor mistrzostw świata w lotach z Bad Mitterndorf. To ten ostatni nagrywał pierwsze skoki swojego nowego podopiecznego kamerą z logo marki Red Bull i to on ma pomóc mu w powrocie na szczyt. Jak zapewnia, dwukrotny indywidualny brązowy medalista olimpijski z Vancouver odzyskał motywację, by wrócić do Pucharu Świata. Resztę swoich planów ujawni w poniedziałek w Seefeld sam Schlierenzauer. 

 

źródło: salzburg.com / laola1.at / krone.at

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram