Samotnik Peter Prevc z problemami, Domen Prevc może być jeszcze lepszy

Domen Prevc i Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)Podobnie jak podczas zimowej inauguracji w Kuusamo, tak i podczas drugiego weekendu Pucharu Świata w Klingenthal, Słoweńcy mogli mieć dość mieszane uczucia. Błędy w rywalizacji drużynowej pozbawiły podopiecznych Gorana Janusa szans na walkę o podium. W niedzielę triumfował za to Domen Prevc, jednak zaskakująco słabo spisał się jego starszy brat, Peter.

 

Słaba drużynówka, mocny Domen Prevc

Sobotni konkurs drużynowy obnażył dość nierówny poziom poszczególnych ogniw słoweńskiego zespołu. Słabsze próby przeplatały się z nieco lepszymi oraz z jednym znakomitym lotem Domena Prevca na 145 metrów. Taka mieszanka wystarczyła jednak tylko do zajęcia piątej lokaty. – Ten konkurs był piękny i sprawiedliwy, zarówno dla nas, jak i dla całej trójki na podium. My jednak popełniliśmy zbyt wiele błędów – przyznał trener Goran Janus cytowany przez portal sloski.si.

Domen Prevc (fot. Julia Piątkowska)
Domen Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Słabsza drużynówka dość szybko jednak została wymazana ze słoweńskiej pamięci dzięki kolejnemu znakomitemu występowi 17-letniego Domena Prevca, który skacząc na Vogtland Arenie 140 i 141 metrów odniósł drugi triumf w karierze i odzyskał żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej PŚ. – Po moim drugim skoku nie spodziewałem się tego, że będzie on wystarczający do zwycięstwa, a nawet do miejsca na podium. Moje zwycięstwa są jednak rezultatem ciężkiej pracy, nie zdarzają się tak po prostu. Podczas konkursu byłem bardzo skoncentrowany. Będąc w Finlandii, bardzo szybko można wypaść z rywalizacji. Tutaj wciąż oddawałem dobre skokiprzyznał utalentowany zawodnik. –  Mam nadzieję, że tej zimy pokażę jeszcze wiele dalekich skoków, z których będę zadowolony. To właśnie po to startuję – podkreślił.

Domen Prevc wspomniał także o przeżyciach związanych z sukcesem, który odniósł przed tygodniem w fińskiej Ruce. – Po pierwszym zwycięstwie kierowano mną gdzie i jak mam iść, panują wtedy specjalne procedury – powiedział, zaznaczając, że w Finlandii bardzo pomógł mu w tym jego brat, Peter. – Po drugiej wygranej wszystko było już dużo łatwiejsze. Nie myślałem też o tym, czy w Lillehammer będę miał żółtą koszulkę czy też nie. Jeśli bym się nad tym zastanawiał, miałbym w głowie zbyt dużo rzeczy – dodał 17-latek.

 

Petera problemy po upadku?

Domena, trenującego na co dzień z Gorazdem Bertonceljem ostrożnie pochwalił Goran Janus. – Z pewnością zasługuje na gratulacje za dwa bardzo dobre skoki. Celowo nie powiedziałem o doskonałych skokach, ponieważ on wciąż ma pewne rezerwy – powiedział główny szkoleniowiec Słoweńców.

Upadek Petera Prevca w Ruce (fot. Julia Piątkowska)
Upadek Petera Prevca w Ruce (fot. Julia Piątkowska)

Wspomniał on także o słabszych momentach Petera Prevca, który w Kuusamo był trzeci „przegrywając” pierwszą lokatę przez upadek, a w Klingenthal zajął dopiero 22. pozycję, najgorszą od ponad 2 lat. – Peter po prostu musi być cierpliwy. Myślę, że treningi bardzo nam się przydadzą, ab wypróbować kilka rzeczy. Skoki opierają się przede wszystkim na odczuciach, a jeśli się nie skacze, trudno jest cokolwiek zmienić – tłumaczy Janus, a zapytany o to, czy upadek w Finlandii mógł pozostawić ślad w psychice 24-latka, odparł: – To są tylko spekulacje i tego się trzymajmy. Peter nawet po konkursach, które nie idą według jego oczekiwań, dobrze funkcjonuje. Jest zrelaksowany. Jakkolwiek, potrzebujemy treningów [Słoweńcy trenowali w Klingenthal jeszcze w poniedziałek – przyp.red.].

W zakulisowych rozmowach pojawiały się jednak opinie, mówiące o tym, że upadek Prevca mógł nieco nadszarpnąć jego kondycję fizyczną i psychiczną. Co więcej, niektórzy spekulują o wewnętrznej rywalizacji dwóch braci, która przysłania poczynania pozostałej części słoweńskiej drużyny. Sami Słoweńcy zaprzeczają jednak wszelkim opiniom mówiącym o konflikcie spowodowanym pojawieniem się 17-latka skaczącego bez respektu dla skoczni i rywali.

 

Peter Prevc – typ samotnika

Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)
Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Starszy z braci, który jeszcze w zeszłym sezonie brylował, a póki co musi uznać wyższość młodszego brata, niedawno w wywiadzie dla portalu delo.si wypowiedział się na temat… współlokatorów, z którymi zazwyczaj dzieli pokój podczas zgrupowań i wyjazdów na pucharowe zawody. – W poprzednich latach dzieliłem pokój z Jurijem Tepesem, od tego lata mieszkam najczęściej z Anze Laniskiem jednak spanie jest wówczas dość trudne, ponieważ przewraca się on z boku na bok, co może nieco wytrącać z równowagi. Nie mogę ich jednak za to winić – przyznał.

Najbardziej wolę swoje własne towarzystwo, ponieważ do nikogo nie muszę się wówczas dostosowywać. Chcąc nie chcąc, bywa że trzeba się upewniać czy coś nie jest nie tak. Minionej zimy mieszkałem sam, co było przydatne szczególnie w Finlandii i Kazachstanie, gdzie spało mi się bardzo źle, nie mogłem zmrużyć oka. Miałem wtedy coś z tyłu głowy, choć nie myślałem o skokach i zawodach. Dobrze, że byłem wówczas sam, ponieważ mogłem mieć zapalone światło, usiąść przy biurku, otworzyć komputer, poczytać książkę… Kiedy ma się współlokatora, nie można po prostu skakać po pokoju, nie dając się komuś wyspać – podsumował Peter Prevc, który być może już niebawem dzięki treningom i hotelowej „jedynce” nawiąże z Domenem walkę o kolejne zwycięstwa.

 

źródło: sloski.si / delo.si / siol.net

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram