Słoweński skład na TCS, Domen Prevc: „Nie czuję presji, żeby być najlepszym”

Domen Prevc (fot. Julia Piątkowska)W Engelbergu 17-letni Domen Prevc udowodnił, że jego dobre występy z początku sezonu nie były kwestią przypadku. W zeszły weekend Słoweniec dwa razy stawał na podium PŚ oraz ustanowił rekord odnowionego obiektu Gross-Titlis-Schanze. 17-latka typuje się go jako faworyta zbliżającego się Turnieju Czterech Skoczni, jednak on sam presji nie odczuwa.

 

Sobotnie podium

Domen Prevc i Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)
Domen Prevc i Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Podczas sobotnich zmagań w Engelbergu pierwszy skok Prevca nie zapowiadał lokaty w czołówce (132,0 m / 9. miejsce), jednak druga, lepsza próba (137,5 m) pozwoliła mu poprawić rezultat z pierwszej serii o kilka lokat, dzięki czemu zakończył rywalizację na drugim stopniu podium. – Byłem szczególnie zadowolony z mojej drugiej próby. Uważam, że był to mój najlepszy skok w tym sezonie. Dobrze czuję się na Titlis-Schanze, ponieważ widok rozpościerający się z belki startowej przypomina mi ten, który znam z obiektów w Słowenii. Moim planem na niedzielę jest oddanie dwóch równych, długich skoków – powiedział po pierwszym konkursie najmłodszy brat zdobywcy Kryształowej Kuli w ubiegłym sezonie.

 

Apetyt na rekord

Jurij Tepes (fot. Julia Piątkowska)
Jurij Tepes (fot. Julia Piątkowska)

Mówiąc o najlepszym występie w trwającym sezonie, zawodnik nie podejrzewał zapewne, że już następnego dnia ustanowi rekord świeżo zmodernizowanego obiektu i po raz kolejny tej zimy sięgnie po zwycięstwo. W pierwszym skoku 17-latek wylądował na 144. metrze, co zapewniło mu przewagę punktową nad rywalami, która powiększył w drugiej serii skacząc 141,5 m. – Obie próby były dla mnie powodem do dumy. Wykorzystałem w pełni korzystny wiatr, jednak kluczową rolę odegrała moja praca w powietrzu. Kiedy wylądowałem, wiedziałem, że pobiłem rekord skoczni, nie byłem zaskoczony. Myślę, że na tym obiekcie można nawet skakać dalej w sprzyjających warunkach – podsumował najmocniejszy aktualnie ze Słowenii.

Z dyspozycji podopiecznego zadowolony jest również szkoleniowiec słoweńskiej kadry. – Domen już w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu chciał pobić rekord skoczni. Był nieco sfrustrowany, że mu się to nie udało, ponieważ  tuż przed jego skokiem podjęto decyzję o skróceniu rozbiegu – powiedział Goran Janus.

 

Nadzieje na TCS

Jernej Damjan (fot. Julia Piątkowska)
Jernej Damjan (fot. Julia Piątkowska)

Po czwartym w tym sezonie zwycięstwie indywidalnym w PŚ, Domena czeka dłuższa przerwa od startów w kokursach rangi międzynarodowej. Kolejne zmagania zaplanowane są bowiem na 30. grudnia – wtedy w Oberstdorfie zacznie się 65. edycja Turnieju Czterech Skoczni. Domen jest typowany jako faworyt austriacko-niemieckiej imprezy, tym bardziej, że młody skoczek przyznał, iż pewnie czuje się na Schattenbergschanze, na której rozpocznie się cykl zmagań. Przypomnijmy, że poprzednią odsłonę TCS wygrał jego starszy brat – Peter.

Trener Słoweńców wybierając członków do kadry na TCS dokonał pewnych roszad. W turnieju nie wystąpią Nejc Dezman, Jaka Hvala i Anze Lanisek, na których Janus postawił w pierwszych konkursach PŚ, jednak ich dyspozycja pozostawiają wiele do życzenia. Zastąpią ich: powracający po kontuzji doświadczony Jernej Damjan oraz znany przede wszystkim z występów w Pucharze Kontynentalnym 23-letni Rok Justin.

 

Pełny słoweński skład na 65. odsłonę TCS wygląda następująco:

  • Domen Prevc (1. miejsce w PŚ 16/17, 17. miejsce w 64. TCS)
  • Peter Prevc (13. / 1.)
  • Jurij Tepes (25. / 44.)
  • Cene Prevc (46. / nieklasyfikowany)
  • Rok Justin (nieklasyfikowany / nieklasyfikowany)
  • Jernej Damjan (nieklasyfikowany / nieklasyfikowany)
  • Anze Semenic (nieklasyfikowany / nieklasyfikowany)
 

Bez presji

Cene Prevc (fot. Julia Piątkowska)
Cene Prevc (fot. Julia Piątkowska)

– Nie czuję żadnej presji, żeby być najlepszym. Mam wspaniałą drużynę, która daje mi wsparcie oraz sztab szkoleniowy, dzięki któremu stale się rozwijam. Nauczyłem się od Petera jak radzić sobie z emocjami pojawiającymi się, kiedy wygrywa się kilka razy z rzędu – odpowiedział Domen pytany o to, czy odczuwa ciężar spoczywających na nim oczekiwań. Jak sam zadeklarował, jego zawodowym celem jest po prostu bycie szczęśliwym i realizowanie swoich sportowych pasji.

Najbliższe 10 dni lider klasyfikacji generalnej PŚ zamierza spędzić odpoczywając z rodziną, nadrabiając zaległości w szkole oraz trenując. Dwa dni przed Wigilią Domen wystąpi również w krajowych mistrzostwach, które odbędą się tradycyjnie w Planicy.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata skoczek z Kranju uzbierał już 540 punktów – o 158 punktów więcej niż drugi najlepszy zawodnik tego sezonu, Norweg Daniel-Andre Tande.

 

źródła: siol.net / vierschanzentournee.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram