Kolejny niecodzienny wybryk Graneruda, czyli skoki po norwesku (WIDEO)

Halvor Egner Granuerd, fot. Przemek WardęgaNie od dziś wiadomo, że Halvor Egner Granerud miewa dość zaskakujące pomysły. Kiedyś oddał legendarny już w sieci skok nago, a tym razem w duecie z Richardem Haukedalem, mimo dezaprobaty trenerów, ruszyli z rozbiegu jeden po drugim, w odstępie kilku metrów. Co więcej, jeden z nich ruszał… z kolan kolegi zastępujących belkę.

 

Zgrupowanie na skoczniach obiektu Holmenkollen miało wyłonić szczęśliwców, którzy wystąpią w prestiżowym turnieju Czterech Skoczni. Niestety, choć w ubiegłym roku Halvor Egner Granerud dostał swoją szansę na występ w tej imprezie, tym razem trenerzy nie znaleźli dla niego miejsca w kadrze. Niezadowolony z werdyktu skoczek postanowił udowodnić szkoleniowcom swoją wartość, jednak zrobił to w dość niecodzienny sposób. Razem z Richardem Haukedalem oddali skok na kształt próby w tandemie. Granerud usiadł na kolanach będącego na belce Haukedala, ruszając właśnie w takiej pozycji. Tuż po nim z belki odepchnął się drugi z Norwegów, a na progu obaj pojawili się w odstępie kilku sekund, następnie lecąc w powietrzu jeden za drugim. 

Halvor Egner Granerud, fot. Julia Piątkowska
Halvor Egner Granerud, fot. Julia Piątkowska

Trener kadry B, Roy Erland Myrdal, obecny w czasie zgrupowania, nie był w stanie zapobiec wyczynom swoich podopiecznych, ponieważ ci poczekali, aż szkoleniowiec odejdzie. Do końca się jednak nie udało – Myrdal zauważył, co się dzieje, co więcej, nagrał całe zdarzenie telefonem komórkowym, który to film następnie zamieszczono na profilu Hopplandslaget na Facebooku. Dziś nagrania już tam nie ma, ale echa pomysłów norweskich skoczków nie milkną. – Pierwszy raz widziałem, by skoczek ruszał, siedząc na kolanach drugiego zawodnika – przyznał Myrdal w rozmowie z dziennikarzami Dagbladet, dodając, że skok był całkiem udany. – Takie wyczyny to zawsze ryzyko, mogą się różnie skończyć, jeśli coś pójdzie nie tak, ale Granerud i Haukedal mieli nad wszystkim kontrolę. Halvor wkłada całe serce, by stawać się coraz lepszym skoczkiem. 

Sam zainteresowany, który wyjątkowo lubi ekstremalne rozrywki, przyznał, że od czasu do czasu potrzebuje nowych wyzwań. – Nazwaliśmy to skokiem w tandemie. Treningi skokowe, wykonywane przez wiele lat, stają się czasem nudne. Potrzebowaliśmy wzrostu poziomu adrenaliny w organizmie – tłumaczył swój wyskok na łamach Dagbladet. Co ciekawe, 20-latek zdaje sobie sprawę, że jego forma jest daleka od oczekiwań. – Niestety, nie jestem teraz w stanie osiągać wystarczająco dobrych rezultatów, ale będę dalej ciężko pracował. Dość wysokie cele będą realizowali koledzy. – Chcemy walczyć o zwycięstwo w Turnieju – zadeklarował asystent trenera Stoeckla, Magnus Brevig, w czasie konferencji prasowej.

Wideo skoku Graneruda i Haukedala w Oslo:

 

Warto przypomnieć, że „prawdziwy” skok w tandemie oddali w lutym bieżącego roku Słoweńcy, Rok Urbanc i Jaka Rus. Areną ich popisu stała się skocznia K-40 w Planicy. Obaj skakali na jednej parze nart, osiągając 35 metrów i zapisując się tym samym w historii. Inicjatorem ekstremalnej próby byli twórcy strony trainers4me.com, którzy nagrali całe zdarzenie.

 

To nie pierwszy „wybryk” Halvora Egnera Graneruda. Trzy lata temu na obiekcie K-60 również należącym do kompleksu położonego na wzgórzu Holmenkollen w Oslo, oddał skok nago. Wówczas działacze chcieli ukarać swojego krnąbrnego podopiecznego, którego ostatecznie wybronił Clas Brede Braathen, argumentując, że regulamin nie określa, jak ma wyglądać ubiór skoczka w trakcie treningów. Wymagane są jedynie narty, buty i kask, a te elementy Granerud na sobie miał. Skłonności do niecodziennych strojów mieli i inni – Johan Remen Evensen skakał ze skrzydłami przyczepionymi pod pachami oraz przy stopach. 

 

źródło: Dagbladet / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram