Wojciech Marusarz dla SP: „Wielka Krokiew zrobiła się bardziej wymagająca”

Wojciech Marusarz (fot. Alicja Kosman / PZN)

W tym tygodniu na Wielkiej Krokwi trenują reprezentanci polskich kadr narodowych. Próby biało-czerwonych oceniał trener Horngacher, który ma w perspektywie zbliżający się Turniej Czterech Skoczni. Jako pierwszy skok na zmodernizowanym obiekcie im. Stanisława Marusarza oddał jednak… Wojciech Marusarz. – Nazwisko zobowiązuje – przyznał sam zainteresowany.

 
Zmodernizowana Wielka Krokiew w Zakopanem (fot. Alicja Kosman / PZN)
Zmodernizowana Wielka Krokiew w Zakopanem (fot. Alicja Kosman / PZN)

W ciągu kilku ostatnich miesięcy na dużej skoczni w stolicy polskich Tatr trwały prace związane z budową nowego rozbiegu, który jest teraz dostosowany do nowoczesnych standardów, posiada także innowacyjny system mrożenia torów najazdowych. Jak na zmiany zareagowali sami zawodnicy?

– Po pierwszych skokach było czuć dużą różnice. Na pewno zmieniła się parabola lotu, jest ona niższa niż poprzednio, ponieważ zmniejszono kąt nachylenia progu, zmienił się trochę profil rozbiegu, jest płaski, ale skacze się fajnie. Tory są super, jedzie się po nich jak po stole, są równe i szybkie – powiedział specjalizujący się w kombinacji norweskiej 23-letni Wojciech Marusarz, który pierwszym skokiem otworzył zmodernizowaną Wielką Krokiew.

Jak wiemy, skocznia ma za sobą dopiero pierwszy etap przebudowy. Zmieniony i wyprofilowany został rozbieg, jednak zeskok pozostał ten sam. Czy próby oddawane na „nowym” najeździe i jednocześnie „starym” zeskoku mogą być dla zawodników nieco kłopotliwe? – Skocznia zrobiła się trochę bardziej wymagająca – przyznał reprezentant zakopiańskiego AZS-u, po czym dodał: – Myślę, że każdy się do tego dostosuje. Każda skocznia na świecie jest inna i trzeba się dostosować, więc uważam, że nie będzie problemów.

Wojciech Marusarz (fot. Julia Piątkowska)
Wojciech Marusarz (fot. Julia Piątkowska)

Udane próby na odnowionym obiekcie zanotowali już m.in. podopieczni trenera Stefana Horngachera. – Chłopaki z kadry fajnie skakali. Ogólnie wszyscy prezentowali się równo, ale Dawid Kubacki, Stefan Hula i Kamil Stoch mieli naprawdę dobre próby. Widać w tym potencjał, jak zmodernizują zeskok to z pewnością będą się tu pojawiać nawet 150 metrowe skoki – ocenił polski dwuboista, dodając, że podczas treningów nie udało się osiągać choćby 140 metrowych rezultatów.

Jak jednak doszło do tego, że to właśnie Wojciech Marusarz oddał pierwszy skok na zmodernizowanej Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza? – Tak ustaliliśmy z kolegami, że pojadę pierwszy. Nie mieli nic przeciwko, a dla mnie to był zaszczyt, otworzyć tę skocznię. Nazwisko zobowiązuje – podsumował, dodając, że jeśli łączy go pokrewieństwo ze słynnym Stanisławem „Dziadkiem” Marusarzem, to jest ono dość odległe.

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram