Faworyci TCS według bukmacherów – Złoty Orzeł dla Tande czy Stocha?

Daniel Andre Tande i Kamil Stoch - czy to właśnie oni powalczą o triumf w 65. TCS? (fot. Julia Piątkowska)Preludium do pierwszego konkursu 65. Turnieju Czterech Skoczni za nami – skoczkowie zmierzyli się w kwalifikacjach w Oberstdorfie. Jeszcze przed prestiżowym niemiecko-austriackim cyklem wielu z nas zastanawiało się nad tym, kogo zaliczyć do grona faworytów. Kto tak naprawdę ma największe szanse na to, aby 6 stycznia sięgnąć po Złotego Orła?

 
Domen Prevc i Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)
Domen Prevc i Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Na początku trwającej zimy trudno tak naprawdę znaleźć murowanego faworyta do wygranej w Turnieju. Sytuacja wygląda nieco inaczej niż przed rokiem, gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na końcowy triumf Petera Prevca. Tym razem co prawda na czele pucharowej klasyfikacji z czterema zwycięstwami znajduje się jego młodszy brat, Domen, jednak wydaje się, że kandydatów do wygrania TCS jest nieco więcej. Nie jest to jednak grono bardzo szerokie – na myśl przychodzi kilka konkretnych nazwisk.

Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)
Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)

Na dzień przed konkursem w Oberstdorfie faworytem bukmacherów wydaje się być zwycięzca kwalifikacji Daniel Andre Tande – za każdą złotówkę postawioną na Norwega, można wygrać 3,50 PLN. Podopieczny trenera Alexandra Stoeckla w dotychczasowych konkursach trzykrotnie stawał na drugim stopniu podium, jest też wiceliderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Możliwe zatem, że nadszedł najwyższy czas, aby wyjść „z cienia” młodszego słoweńskiego rywala.

Michael Hayboeck (fot. Julia Piątkowska)
Michael Hayboeck (fot. Julia Piątkowska)

Tuż za Tande w klasyfikacji bukmacherów znajduje się nie kto inny, tylko Kamil Stoch! Lider polskiej kadry po niemrawym początku sezonu w Ruce nabrał imponującego rozpędu. W Lillehammer wygrał, w Engelbergu był drugi, wyraźnie zyskał pewność siebie i wydaje się… że dopiero się rozkręca! W związku z tym to właśnie podopieczny trenera Horngachera jest drugim wyborem bukmacherów (kurs: 4,25 PLN).

Sporą zagadką wydaje się być turniejowy występ i dyspozycja Domena Prevca. 17-letni Słoweniec jest rewelacją początku zimy i liderem pucharowej „generalki”. W imponującym stylu odniósł cztery konkursowe zwycięstwa i zdaje się nie zważać na presję, którą nakładają na niego kibice i eksperci. Za każdą złotówkę postawioną na „cudowne dziecko skoków narciarskich”, w przypadku jego triumfu można wygrać 5 złotych. Sporą niewiadomą wydaje się być jednak reakcja Domena na ogromną turniejową stawkę. Przy okazji warto napomknąć, jak ocenia się szanse zeszłorocznego zwycięzcy prestiżowego touru, czyli Petera Prevca. Słoweniec ma za sobą ciężki początek sezonu, jednak już dziś, w czasie kwalifikacyjnego skoku zdawał się kipieć energią. Kurs? 11,00 PLN. Co ciekawe, w zestawieniach brany jest także pod uwagę trzeci (średni pod względem wieku) z braci Prevc (Cene) i w przypadku jego końcowego wygranej będzie można zarobić fortunę (kurs: 501,00 PLN).

Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)
Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)

Pomiędzy Stochem, a Domenem Prevcem plasują się austriaccy faworyci i jednocześnie dwaj wielcy przyjaciele – Stefan Kraft (kurs 7,50 PLN) oraz Michael Hayboeck (kurs 9,00 PLN). Pierwszy z nich ma już w swoim dorobku Złotego Orła, za 63. edycję Turnieju, drugi mniej więcej w tym samym czasie wskoczył do światowej czołówki. Największym atutem obu zawodników w ostatnim czasie wydaje się być regularność, a to jak wiemy, jest kluczem do sukcesu przez wszystkie osiem konkursowych skoków. Dodatkowo – obaj doskonale znają obiekty w Innsbrucku i Bischofshofen. Czyżby miał nastąpić powrót do serii austriackich triumfów w TCS?

Maciej Kot (fot. Julia Piątkowska)
Maciej Kot (fot. Julia Piątkowska)

Najwyżej cenionym przez bukmacherów zawodnikiem z niemieckiej ekipy okazuje się być nie ten najbardziej utytułowany, Severin Freund (kurs 26,00 PLN), a wyrastający na czarnego konia Turnieju Markus Eisenbichler (kurs 13,00 PLN). Po bardzo udanym sezonie letnim 25-latek wskoczył zarówno do niemieckiej kadry A, jak i do pucharowej czołówki i podobnie jak wspomniany Stoch, zdaje się, że dopiero się rozpędza. Czy to pozwoli na pierwsze od czasów Svena Hannawalda niemieckie zwycięstwo?

Manuel Fettner (fot. Julia Piątkowska)
Manuel Fettner (fot. Julia Piątkowska)

Dodajmy, że bukmacherzy biorą pod uwagę turniejowe zwycięstwo Kamila Stocha, ale także innych biało-czerwonych. Całkiem obiecująco wyglądają notowania Macieja Kota (kurs 17,00 PLN), który rozgrywa życiowy sezon, co więcej wywalczył w Lillehammer pierwsze podium PŚ w karierze. Uwzględnieni zostali także Piotr Żyła i Dawid Kubacki (po 251,00 PLN), a także Stefan Hula (501,00 PLN).

Jeszcze tylko rzut okiem na nacje, które póki co, w tym sezonie zawodzą, a niegdyś miały zawodników triumfujących w Turnieju Czterech Skoczni. Japończycy nie mają zapewne wielkich nadziei na końcowy triumf – za zwycięstwo Noriakiego Kasai możemy zyskać 251,00 PLN, a za wygraną Daiki Ito 501,00 PLN. Na liście możemy odnaleźć także Czechów, Romana Koudelkę i Jakuba Jandę (po 251,00 PLN), a także Rosjan, Evgeniya Klimova i Denisa Kornilov (po 501,00 PLN). W gronie nawet szerokiego grona kandydatów próżno szukać Finów.

Podium 65. TCS według bukmacherów:

  1. Daniel Andre Tande (Norwegia)
  2. Kamil Stoch (Polska)
  3. Domen Prevc (Słowenia)
 

My postanowiliśmy wyłonić naszych redakcyjnych faworytów do zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni. Według nas największe szanse na triumf ma Daniel Andre Tande (ok. 30,5 % głosów). O wygraną powinien z Norwegiem powalczyć Kamil Stoch (27,7%). W zestawieniu znaleźli się ponadto: Stefan Kraft (13,8%), Domen Prevc (11,1%), Peter Prevc (5,5%), Manuel Fettner (5,5%), Michael Hayboeck (2,7%) i Maciej Kot (2,7%).

Podium 65. TCS według SkokiPolska.pl:

  1. Daniel Andre Tande (Norwegia)
  2. Kamil Stoch (Polska)
  3. Stefan Kraft (Austria)

Jak sprawdzą się te przewidywania? Wszystkiego dowiemy się już 6 stycznia, po finałowej rozgrywce w Bischofshofen.

 

źródło: informacja własna / sports.bwin.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram